Śledztwo prowadzą policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Kielcach
pod nadzorem miejscowej prokuratury okręgowej - poinformowała rzeczniczka świętokrzyskiej policji Małgorzata Sałapa-
Bazak.
"Mają oni wyjaśnić, czy realizacja inwestycji 'stacja kolejowa
Włoszczowa-Północ' nie naraziła na straty kolejowych spółek Skarbu
Państwa. Podjęte 16 lutego czynności są jeszcze we wstępnej fazie;
śledczy gromadzą dokumenty, dotyczące całości przedsięwzięcia" -
powiedziała rzeczniczka.
REKLAMA
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy budowie
stacji skierowali w październiku 2006 r. do Prokuratury Okręgowej
w Warszawie posłowie PO. "Szokująca jest wartość inwestycji -
około 3,5 mln zł - w zestawieniu z liczbą podróżnych
korzystających z nowej stacji. (...) Według naszej oceny, coroczne
straty są nieuniknione" - napisali.
Jak dowiedziała się PAP w źródłach prokuratorskich, Prokuratura
Krajowa zdecydowała o przekazaniu sprawy z Warszawy do Kielc.
P.o. rzecznik kieleckiej prokuratury Sławomir Mielniczuk
zaznaczył, że w śledztwie chodzi w szczególności o wyjaśnienie,
czy w czasie planowania i realizacji inwestycji nie doszło do
działań na szkodę spółek: PKP, PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP
Intercity. "Dopiero na podstawie wyników analizy materiału
źródłowego prowadzący czynności zdecyduje, kto i w jakim zakresie
zostanie przesłuchany" - dodał Mielniczuk, odpowiadając na
pytanie, czy w sferze zainteresowania prokuratury są osoby spoza
kolei.
16 października w 11-tysięcznym miasteczku Włoszczowa zatrzymał
się po raz pierwszy od 30 lat ekspres relacji Warszawa-Kraków.
Uroczystość zainaugurowania połączenia odbyła się z udziałem
ministra w kancelarii premiera Przemysława Gosiewskiego, który był
liderem PiS w regionie świętokrzyskim i - jak podawały media -
wspierał ideę budowy peronu.
Według rzecznika prasowego PKP Michała Wrzoska, koszt budowy
włoszczowskiego peronu wyniósł 909 tys. zł, z czego 300 tysięcy
wyłożył samorząd miasta. Pozostałe koszty nie były związane z
budową przystanku, lecz z modernizacją drogi kolejowej E65, która
miała być wykonana w najbliższym czasie niezależnie od budowy
peronu.
Sam Gosiewski powiedział Radiu Kielce, że nie ma sobie nic do
zarzucenia i nie boi się o wynik śledztwa. Jego zdaniem,
inwestycja ma uzasadnienie ekonomiczne, a wydatki nie poszły na
marne. Według ministra, fakt, iż kilkanaście do trzydziestu osób
dziennie korzysta z dworca we Włoszczowie świadczy o tym, że
istnieje zainteresowanie tą linią kolejową.
Na Centralnej Magistrali Kolejowej we Włoszczowie zatrzymują się
obecnie dwa ekspresy - "Kordecki" relacji Częstochowa-Warszawa i
"Malinowski" relacji Kraków-Warszawa (okresowo kursujący aż do
Krynicy Górskiej) - oraz pociąg Koluszki-Kraków.
Według danych Grupy PKP, od października 2006 r.áz przystanku
skorzystało okołoá3,5 tys. pasażerów; obecnie korzysta z niego 1,1
tys. osób miesięcznie. Koszt zatrzymaniaápociągu jadącego z
prędkością 160 km/h i jego ponowne rozpędzenie to 27 zł.áPrzychody
ze sprzedaży biletów wskazują, że inwestycja zwróci się szybciej
niż zakładały analizy rynkuáprzeprowadzone przez inwestora -
podały PKP.
Ostatnio w gminie Zabierzów - między Krakowem a Katowicami -
powstał podobny jak we Włoszczowie przystanek kolejowy Kraków
Business Park. Zatrzymuje się tam dziennie kilkadziesiąt pociągów
pośpiesznych i osobowych. Budowę sfinansował prywatny inwestor.
pap, ss, ab