Gospodarz Kremla mówił o tym na konferencji prasowej po spotkaniu
z prezydentem Grecji Karolosem Papuliasem, który przebywa z wizytą
w Rosji.
"Niektórzy partnerzy międzynarodowi zastępują lub próbują
zastąpić zasady prawa międzynarodowego tak zwaną polityczną
racjonalnością. Naszym zdaniem jest to dyktat; jest to
imperializm" - oświadczył Putin.
REKLAMA
Rosyjski prezydent podkreślił, że "niektórzy uczestnicy życia
międzynarodowego chcą dyktować swoją wolę innym, nie dostosowując
swoich działań do norm kontaktów międzynarodowych i prawa".
"Uważamy, że jest to bardzo niebezpieczne i szkodliwe.
Występujemy przeciwko wdrażaniu takich metod do praktyki
międzynarodowej" - oznajmił Putin.
"Z niektórymi krajami lub sojuszami państw Rosja miała, ma i -
zapewne - będzie mieć problemy. Gdy nasi partnerzy nie potrafią
nas przekonać, próbują wpływać na Rosję w ramach międzynarodowego
dialogu na temat różnych problemów" - dodał prezydent.
Putin zagroził, że jeśli kraje zachodnie nie ratyfikują Traktatu
o Ograniczeniu Sił Konwencjonalnych w Europie (ang. CFE) i nie
będą go wykonywać, to Rosja z niego wyjdzie.
"My w pełni wywiązujemy się z niego. A co robią nasi partnerzy?
Napełniają Europę Wschodnią nowymi broniami - nowa baza w
Bułgarii, jeszcze jedna w Rumunii, baza antyrakiet w Polsce, radar
w Czechach. Co nam pozostaje? Nie możemy jednostronnie się temu
przyglądać i jednostronnie wykonywać uzgodnień" - oświadczył
gospodarz Kremla.
Putin oznajmił też, że wtorkowe próby nowej strategicznej,
wielogłowicowej rakiety balistycznej RS-24 i operacyjno-
taktycznego pocisku manewrującego R-500 dla wyrzutni Iskander, to
odpowiedź Rosji na plany rozmieszczenia przez USA w Europie
elementów tarczy antyrakietowej oraz niewywiązywanie się przez
państwa NATO z traktatu CFE.
"Tych kroków Rosji nie trzeba się bać, bo nie mają one
agresywnego charakteru. Stanowią one odpowiedź na twarde i nie
mające żadnego uzasadnienia jednostronne działania naszych
partnerów" - zaznaczył rosyjski prezydent.
Zdaniem Putina, Rosja nie inicjuje nowej fazy wyścigu zbrojeń.
"Nasi amerykańscy partnerzy wyszli z układu o ograniczeniu
systemów obrony przeciwrakietowej (ang. ABM). Ostrzegaliśmy ich
wówczas, że podejmiemy kontrposunięcia, aby utrzymać strategiczną
równowagę w świecie i że nasza odpowiedź będzie asymetryczna" -
przypomniał gospodarz Kremla.
Czwartkowe uwagi Putina - to bodaj najostrzejsza krytyka
Waszyngtonu od 9 maja, gdy w wystąpieniu na Placu Czerwonym w
Moskwie z okazji 62. rocznicy zakończenia II wojny światowej w
Europie porównał politykę USA do polityki hitlerowskiej Trzeciej
Rzeszy.
"Nie mamy prawa zapominać przyczyn jakiejkolwiek wojny, których
trzeba szukać w błędach z okresu pokoju. (...) Co więcej, w
naszych czasach zagrożenia te się nie zmniejszają. One się tylko
przekształcają, zmieniają swoją formę. W tych nowych zagrożeniach,
jak w czasach Trzeciej Rzeszy, jest ta sama pogarda dla życia
ludzkiego, te same roszczenia do swojej wyjątkowości i dyktat dla
świata" - mówił wówczas prezydent Rosji.
pap, ss, ab