Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  Maszyny seksu
AWR Wprost

Maszyny seksu

Pierwsze małżeństwo człowieka z robotem przestało być fantazją
Wibratory, gumowe penisy i silikonowe lalki do uprawiania miłości za kilka tysięcy dolarów przechodzą do lamusa. Nadchodzi czas seksrobotów. Ten biznes odniesie jeszcze większy sukces niż seksgadżety – twierdzi David Levy, brytyjski pisarz i badacz zajmujący się sztuczną inteligencją. Jego książka „Love and Sex with Robots" (Miłość i seks z robotami) ukaże się w listopadzie 2007 r.
Skocz do tekstu
REKLAMA


Seks ze sztucznym kochankiem będzie możliwy najpóźniej za pięć lat – uważa prof. Henrik Christensen z European Robotics Research Network. Są już tworzywa niemal idealnie imitujące delikatność skóry, łącznie z receptorami dotyku. Powstały też roboty reagujące na barwę głosu, wodzące wzrokiem za człowiekiem, zdolne nawet reagować na emocje ludzi.
– W połowie stulecia może dojść do zawarcia pierwszego związku małżeńskiego człowieka z robotem – twierdzi w rozmowie z „Wprost" David Levy.
Seks jest formą okazywania miłości, ale nie dla wszystkich. Dla klientów domów publicznych i osób poszukujących przygód seks jest jedynie przyjemnością, rozrywką i relaksem, zaspokojeniem podniecenia seksualnego. Seksroboty mogą być doskonałymi nauczycielami wyszukanych technik seksualnych. Mogłyby przez to służyć też jako terapeuci – twierdzi David Levy. Jego zdaniem, takie lekcje automatycznej miłości przydałyby się nie tylko nowicjuszom, ale i parom odczuwającym nudę i monotonię w sypialni. Inna korzyść to mniej chorób przenoszonych drogą płciową i mniejsza liczba zdrad. Bo czy można być zazdrosnym o robota?
– Roboty staną się wymarzonymi partnerami dla osób nieśmiałych i mało atrakcyjnych, odizolowanych społecznie i stroniących od ludzi – mówi David Levy. Już dziś rodzą się związki emocjonalne w wirtualnej przestrzeni między osobami, które nigdy się nie spotkały. Jeśli zatem robot byłby w stanie reagować na emocje człowieka, byłby tak zaprogramowany, by zapamiętywać upodobania danej osoby, a także uczyć się odpowiednich reakcji, człowiek byłby skłonny traktować go jak partnera. Zwłaszcza gdyby miał atrakcyjny wygląd, a do tego był znakomitym kochankiem. Skonstruowanie robotów wyposażonych w inteligencję, emocje i świadomość zajmie pewnie co najmniej 40 lat. Ale wtedy przestaną nas dziwić związki emocjonalne z humanoidami. Levy prognozuje, że w 2050 r. zostaną zalegalizowane związki partnerskie z robotami, podobnie jak przestały szokować małżeństwa homoseksualne. – Nie wiemy tylko, jakie mogą być tego konsekwencje, jak zmieni się społeczeństwo. Czy ojcowie pogodzą się z myślą, że ich córka chce poślubić robota? – pyta prof. Ronald Arkin, robotyk z Georgia Tech College of Computing.
Podziel się
(niezalogowany)
Nick
~anonim 46.134.245.*
Data dodania
2011-02-03 13:38:12
żalrozwiń komentarz
  













z dnia: 2014-04-24

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dodatek
Petelicki. Ostatni strzał
Polecamy
Prenumerata już od 59 zł !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności