Wcześniej pakistańska komisja wyborcza zapowiedziała, że
ostateczna decyzja w sprawie terminu wyborów w Pakistanie zapadnie
we wtorek, a nie - jak zapowiadano - w poniedziałek. Anonimowe
koła zasugerowały jednocześnie, że komisja jest za przełożeniem
daty wyborów o około sześć tygodni.
REKLAMA
Cytowany przez agencje przedstawiciel komisji wyborczej Pakistanu
motywował odłożenie decyzji do wtorku tym, że centralna komisja
nie otrzymała jeszcze z lokalnych komisji z całego kraju
informacji na temat przygotowań do wyborów i sytuacji w regionach.
W czasie starć, do jakich doszło po czwartkowym zamordowaniu
przywódczyni opozycji Benazir Bhutto, zniszczonych zostało wiele
lokali wyborczych - powiedział urzędnik.
Największe partie opozycji pakistańskiej - przede wszystkim
kierowana przez Benazir Bhutto a obecnie formalnie przez jej syna
Pakistańska Partia Ludowa (PPP) oraz partia innego opozycjonisty,
b.premiera Nawaza Sharifa Pakistańska Liga Muzułmańska Nawaz (PML-
N) - zapowiedziały udział w elekcji.
Rzeczniczka PPP Farzana Raja oświadczyła w poniedziałek, że
partia nie zgodzi się na jakiekolwiek opóźnienie elekcji. Takie
stanowisko - powiedziała - partia przedstawiła już komisji
wyborczej. Z kolei przedstawiciel partii Sharifa - PML-N
zaznaczył, iż dla niej "do przyjęcia" byłoby nieznaczne
przesunięcie terminu głosowania. Nie wyjaśnił bliżej o jaki termin
mu chodzi.
W niedzielę rzecznik partii wspierającej prezydenta Perveza
Musharrafa oświadczył, że możliwe jest odroczenie nawet do trzech
miesięcy wyborów parlamentarnych i lokalnych w Pakistanie.
"Odroczenie wyborów o 10-12 tygodni jest opcją realistyczną" -
powiedział Tariq Azim, rzecznik Pakistańskiej Ligi Muzułmańskiej
Quaid-e-Azam (PML-Q) - frakcji koalicji wspierającej szefa
pakistańskiego państwa.
Ugrupowanie to jednocześnie zawiesiło kampanię wyborczą ze
względu na sytuację w kraju po zamachu na Benazir Bhutto.
Śmierć Bhutto wywołała zamieszki w Pakistanie. W ich wyniku
zginęło 47 osób. W poniedziałek dramatycznie spadła też - aż o 4,7
procent - wartość akcji na największej giełdzie Pakistanu - w
Karaczi. Tak silnego spadku nie notowano w historii pakistańskiej
giełdy - zdaniem obserwatorów dodatkowo pogłębi to obecny kryzys w
kraju.
pap, ss