Sąd uznał, że oskarżony obraził uczucia religijne wiernych i
znieważył kościół. Podczas poniedziałkowego procesu przed Sądem
Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Łukasz B. dobrowolnie poddał się
karze. Dodatkowo został ukarany grzywną w wysokości tysiąca złotych.
REKLAMA
Fakt podawania się za księdza wyszedł na jaw, gdy Łukasz B.
został zatrzymany jako podejrzany o kradzież samochodu. Zeznał on
m.in. że jako rzekomy kapelan misjonarzy oblatów z Katowic
odprawił dwie msze w katowickiej parafii, wygłaszając też homilie.
Jak wyjaśniał Łukasz B., sutannę wypożyczył z teatru,
a w odprawieniu mszy pomogło mu 10-letnie doświadczenie ministranta.
W rezultacie - obok kradzieży samochodu - prokuratura oskarżyła
go o obrazę uczuć religijnych uczestników nabożeństw i znieważenie
miejsca przeznaczonego do wykonywania obrzędów religijnych. Wyrok
jest nieprawomocny.
pap, ss