"Musisz zrozumieć, że mówiąc o NATO mówimy o twoim własnym
bezpieczeństwie. O bezpieczeństwie twego domu i spokoju twojej
rodziny" - apelował Juszczenko zwracając się - jak powiedział -do
każdego Ukraińca z osobna.
Jako jeden z przykładów czyhających na Ukrainę niebezpieczeństw
wskazał fakt, że "w 17. roku ukraińskiej niepodległości nadal
nieuregulowane są ukraińskie granice". Wymienił tu kwestię
demarkacji granicy lądowej z Rosją, oraz delimitacji granicy na
Morzu Azowskim i Morzu Czarnym, także z państwem rosyjskim.
REKLAMA
"NATO i niepodległość Ukrainy to jedno" - podkreślił prezydent.
Juszczenko oświadczył, że referendum na temat członkostwa Ukrainy
w NATO może odbyć się za dwa lata. "Myślę, że w ciągu najbliższych
dwóch lat przeprowadzimy dialog, dyskusję z narodem, która jest
niezbędna, by ukształtować ogólnonarodowe stanowisko wobec
członkostwa w NATO" - powiedział prezydent.
Według sondaży, obecnie członkostwo w NATO popiera do 30 proc.
Ukraińców. Podsumowując wyniki zakończonego w piątek szczytu
NATO w Bukareszcie, podczas którego Ukraina nie uzyskała
oczekiwanego zaproszenia do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w
Sojuszu (ang. MAP), Juszczenko zapewnił, że deklaracje, które tam
padły, przekroczyły jego najśmielsze oczekiwania.
"Wszyscy członkowie NATO opowiedzieli się za przyjęciem Ukrainy
do NATO (w przyszłości - PAP)" - zaznaczył.
Ujawnił także, że dyskusja dotycząca komunikatu końcowego z
posiedzenia Komisji NATO-Ukraina w sprawie obecności Ukrainy w
Sojuszu nie była łatwa.
"Walczyliśmy o każde słowo. Mogę nawet powiedzieć, jakie państwo
stoi za każdym oddzielnym zdaniem (komunikatu). Oświadczono
jednak, że Ukraina będzie członkiem NATO i przerosło to nasze
wszelkie oczekiwania" - oznajmił Juszczenko.
Przywódcy państw NATO uzgodnili na bukareszteńskim szczycie, że
sprawą objęcia Ukrainy i Gruzji Planem Działań na Rzecz
Członkostwa zajmą się w grudniu szefowie MSZ państw Sojuszu i to
oni będą mogli przyznać MAP obu tym krajom.
Odpowiadając na pytanie, czy Ukraina nie jest kartą przetargową w
grze między USA a Rosją, Juszczenko poprosił, by nie traktować
problemu w kategoriach zimnowojennych.
"Nie potrzebujemy konsultacji, podpowiedzi, ani dobrych rad. Sami
wyznaczymy swoje miejsce w świecie" - powiedział.
"Nie mam żadnych wątpliwości: Ukraina będzie w NATO" - podkreślił
Juszczenko.
pap, em