| Zapytaj wprost - Z Kurskim najlepiej jest na imprezie |
|
Poseł PO, karierę w Sejmie zaczynał jako polityk PiS. W 1984 r. został uprowadzony przez Służbę Bezpieczeństwa i pozostawiony na wysypisku śmieci. Zwolennik ustawy obniżającej emerytury byłym funkcjonariuszom SB. Zdobył tytuł mistrza świata parlamentarzystów w biegu maratońskim.
REKLAMA
1. Czy może pan wskazać trzy różnice między rządami PiS a PO? Albert Zimoch, Kępno
– Okrętem flagowym PO jest gospodarka, PiS zaś – polityka historyczna. PO jest partią ogólnospołeczną, czyli reprezentuje interesy wszystkich grup społecznych, PiS natomiast coraz bardziej staje się partią skrajnie prawicową, będąc zakładnikiem elektoratu radiomaryjnego.
2. Jaką miałby pan receptę na uzdrowienie polskiej polityki? Monika Fiodorów, Warszawa
– Powstanie siły politycznej opartej na ludziach młodych, którzy odnieśli sukces, ale nie mają przeszłości politycznej i są nastawieni na modernizację kraju. Taka siła powinna mieć reprezentację w parlamencie. W obecnym mogliby to być mało znani, zdolni parlamentarzyści, którzy mogliby na forum parlamentu prezentować program wynikający z merytorycznej krytyki działań obecnego rządu.
3. Co skłoniło pana do zmiany partii? Anna Krajewska, Poznań
– Zmiana charakteru partii po zawarciu dużej koalicji z o. Tadeuszem Rydzykiem i łyknięciu elektoratu małych koalicjantów.
4. Co czuje pan wobec ludzi, którzy pana więzili i torturowali? Monika Fiodorów, Warszawa
– Zaraz po porwaniach traktowałem ich jako przeciwników. Prowadziłem prywatne śledztwo, które jeszcze w latach 80. doprowadziło do zidentyfikowania jednego z porywaczy. Na początku lat 90. zostali oni osądzeni i skazani na niezbyt surowe kary więzienia. Odbierałem to jako swój sukces, więc przeżywałem to w kategoriach walki, a nie uczuć. Również podczas porwania nie czułem do nich nienawiści, gdyż strach paraliżował wszelkie uczucia.
5. Czy obecny rząd spełnia swe obietnice programowe? Teresa Czajkowska, Ciechanów
– W opinii społeczeństwa na pewno tak, gdyż ciągle wzrasta poparcie dla PO. Realizacja obietnic programowych, według harmonogramu obecnego rządu, rozłożona jest na dwie kadencje. Obiektywnie na pewno wszystkim żyje się lepiej, gdyż ciągle mamy dość duży wzrost gospodarczy.
Zapytaj wprost - Z Kurskim najlepiej jest na imprezie
Poseł PO, karierę w Sejmie zaczynał jako polityk PiS.
W 1984 r. został uprowadzony przez Służbę Bezpieczeństwa i pozostawiony na
wysypisku śmieci. Zwolennik ustawy obniżającej emerytury byłym funkcjonariuszom
SB. Zdobył tytuł mistrza świata parlamentarzystów w biegu maratońskim.
1. Czy może pan
wskazać trzy różnice między rządami PiS a PO?
Albert Zimoch,
Kępno
– Okrętem flagowym PO jest gospodarka, PiS zaś –
polityka historyczna. PO jest partią ogólnospołeczną, czyli reprezentuje
interesy wszystkich grup społecznych, PiS natomiast coraz bardziej staje się
partią skrajnie prawicową, będąc zakładnikiem elektoratu radiomaryjnego.
2. Jaką miałby pan receptę na
uzdrowienie polskiej polityki?
Monika Fiodorów, Warszawa
– Powstanie siły politycznej opartej na ludziach młodych, którzy
odnieśli sukces, ale nie mają przeszłości politycznej i są nastawieni na
modernizację kraju. Taka siła powinna mieć reprezentację w parlamencie. W
obecnym mogliby to być mało znani, zdolni parlamentarzyści, którzy mogliby na
forum parlamentu prezentować program wynikający z merytorycznej krytyki działań
obecnego rządu.
3. Co skłoniło pana
do zmiany partii?
Anna Krajewska, Poznań
– Zmiana
charakteru partii po zawarciu dużej koalicji z o. Tadeuszem Rydzykiem i
łyknięciu elektoratu małych koalicjantów.
4. Co czuje pan wobec ludzi, którzy pana więzili i torturowali?
Monika Fiodorów, Warszawa
– Zaraz po porwaniach
traktowałem ich jako przeciwników. Prowadziłem prywatne śledztwo, które jeszcze
w latach 80. doprowadziło do zidentyfikowania jednego z porywaczy. Na początku
lat 90. zostali oni osądzeni i skazani na niezbyt surowe kary więzienia.
Odbierałem to jako swój sukces, więc przeżywałem to w kategoriach walki, a nie
uczuć. Również podczas porwania nie czułem do nich nienawiści, gdyż strach
paraliżował wszelkie uczucia.
5. Czy
obecny rząd spełnia swe obietnice programowe?
Teresa Czajkowska,
Ciechanów
– W opinii społeczeństwa na pewno tak, gdyż ciągle wzrasta
poparcie dla PO. Realizacja obietnic programowych, według harmonogramu obecnego
rządu, rozłożona jest na dwie kadencje. Obiektywnie na pewno wszystkim żyje się
lepiej, gdyż ciągle mamy dość duży wzrost gospodarczy.
6. Czy nadal pan biega?
Katarzyna
Milewska, Warszawa
– Biegam dla zdrowia, bez jakichkolwiek
rygorów, nieregularnie, bez planów, w zależności od czasu i potrzeb organizmu.
Są okresy, kiedy nie biegam kilka tygodni, ale i tygodnie, w których pokonuję
nawet 200 km.
7. Czy przed
następnymi wyborami wstąpi pan do SLD?
Mateusz Kurzawski, Leszno
– A może do odrodzonej PZPR? Widząc trudności tej partii po
wycofaniu się Aleksandra Kwaśniewskiego z życia politycznego, prawdopodobieństwo
istnienia tych dwu bytów w tym czasie jest mniej więcej takie samo.
8. Co pana najbardziej razi w polskiej
polityce?
Maciej Klonowski, Wrocław
– Do niedawna
wydawało mi się, że głupota, gdyż wywołuje ona we mnie stany irytacji. Natomiast
teraz jestem przekonany, że najbardziej razi mnie nieuczciwość.
9. Czy PO nie powinna się nazywać PR (Public
Relations)?
Mateusz Kurzawski, Leszno
– PR we
współczesnej polityce odgrywa ważną rolę, gdyż jest formą kontaktowania się ze
społeczeństwem. W demokracji społeczeństwo powinno być na bieżąco i w
przystępnej formie informowane o działaniach rządu. PO sprawnie ten cel
realizuje i być może na tle poprzedniego rządu wygląda trochę przesadnie, ale
taka jest natura współczesnej polityki i nie ma się co na nią obrażać.
10. Z kim lepiej być w polityce? Z Palikotem
czy z Kurskim?
Mateusz Kurzawski, Leszno
– Z
Jackiem najlepiej jest na imprezie towarzyskiej, natomiast z Januszem świetnie
się rozmawia prywatnie. Nie akceptuję jednak stylu uprawiania polityki przez
żadnego z panów – stylu opartego na niesprawdzonych plotkach, pomówieniach
i ostrych sformułowaniach.
11. Co
pan myśli o IPN-ie? Czy jest on apolityczny?
Mateusz Kurzawski,
Leszno
- Moim zdaniem IPN jest i zawsze był upolityczniony. Potrafię
jednak sobie wyobrazić tę instytucję, jako apolityczną i chciałbym, aby ona taką
była. Dlatego jako jedyny poseł z ugrupowań postsolidarnościowych głosowałem
przeciw kandydaturze obecnego prezesa. Ze względu na ustrój tej instytucji
prezesem powinien być sprawny urzędnik, który zadania IPN traktować będzie, jako
rację stanu.
12. Czy utrzymuje pan
przyjazne stosunki z byłymi kolegami partyjnymi z PiS? Czy zmiana barw
partyjnych zmieniło coś w pańskim życiu?
Szymon Cheba, Barlinek
- W większości tak. Poza nielicznymi wyjątkami moje osobiste relacje z
kolegami z PiS się nie zmieniły. Będąc jeszcze w PiS miałem również świetne
relacje z kolegami z Platformy, ale wtedy te partie niewiele się różniły. Zmiana
barw partyjnych nie miała żadnego wpływu na moje życie prywatne.
13. Czy poleciłby pan kobiecie pracę w
„zawodzie polityka"?
Margaretta Mielewczyk,
Miechucino
- Usilnie zachęcałbym panią Annę Streżyńską do udziału w
przedsięwzięciu politycznym, o którym piszę w punkcie drugim.
14. Czym, po ponad roku zasiadania w Sejmie może się
pan pochwalić?
Krystyna Brzezińska, Warszawa
- W tej
kadencji poza normalną pracą poselską, (czyli legislacją w dwóch komisjach i
interwencjami) aktywnie pracuje nad zmianami zmonopolizowanego rynku
energetycznego w kierunku większej konkurencyjności na wzór rynku
telekomunikacyjnego. Czynię to na forum sejmowej podkomisji energetycznej,
parlamentarnego zespołu ds. energetyki oraz podczas debat programowych na forum
klubu PO, jako wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki. Chciałbym również
kontynuować dalsze zmiany w prawie telekomunikacyjnym.
15. Czy to prawda, że przeszedł pan z PiS-u do
Platformy, dlatego, że nie dostał pan pierwszego miejsca na liście
wyborczej?
Mateusz Kurzawski, Leszno
- Absolutnie nie.
Miałem zapewnione pierwsze miejsce na liście i wiedzę na ten temat dużo
wcześniej. Zresztą pani Sobecka, wymieniana, jako konkurentka do pierwszej
pozycji na liście, nawet po mojej rezygnacji kandydowała dopiero z trzeciego
miejsca.
16. Czy jest pan
„ideologicznie określony", a może pana poglądy są
koniunkturalne?
Albert Zimoch, Kępno
- Moje poglądy są
konserwatywno-liberalne. W sprawach obyczajowych jestem konserwatystą. Natomiast
w sprawach gospodarczych opowiadam się zdecydowanie za rynkiem w pełni
konkurencyjnym. Efektem tej postawy w dotychczasowej pracy parlamentarnej jest
wzrost konkurencyjności na rynku telekomunikacyjnym i związany z tym spadek cen
tych usług.