Obie partie tworzące nowy islandzki rząd koalicyjny - socjaldemokraci i
Zielona Lewica - popierają kandydaturę Sigurdardottir na urząd premiera.
Johanna Sigurdardottir podkreśliła, że Islandii potrzeba obecnie
"silnego rządu, który współpracuje z narodem". Powiedziała, że nowy rząd
zostanie prawdopodobnie zainstalowany w sobotę.
REKLAMA
Sigurdardottir będzie stała na czele rządu do wyborów, które prawdopodobnie
odbędą się w maju. AP pisze, powołując się na opinie analityków, że po wyborach
zapewne straci urząd premiera, ponieważ nie oczekuje się, by jej centrolewicowy
Sojusz Socjaldemokratyczny znalazł się wśród zwycięzców. W sondażach Sojusz
plasuje się za Zieloną Lewicą, swym mniejszym partnerem koalicyjnym.
Dotychczasowy premier Islandii Geir Haarde ogłosił w poniedziałek
natychmiastową dymisję swego rządu w wyniku kryzysu gospodarczego i rozpadu
rządzącej koalicji. W zeszłym tygodniu Haarde zapowiedział przeprowadzenie 9
maja przedterminowych wyborów, ale nie uspokoiło to Islandczyków, którzy
demonstrowali codziennie, domagając się dymisji rządu, obwinianego za
dopuszczenie do katastrofy gospodarczej.
Centroprawicowa Partia Niepodległości Haardego od maja 2007 roku dzieliła
władzę z Sojuszem.
Johanna Sigurdardottir żyje w związku partnerskim z dziennikarką Joniną
Leosdottir i ma dwóch synów z poprzedniego związku. W latach 60. i 70. była
stewardessą linii Loftleidir Airlines (obecnie Icelandair) i działaczką
związkową. Została wybrana do parlamentu w 1978 roku. Tekę ministra spraw
społecznych piastowała już w latach 1987-1994. Po raz drugi objęła ten resort w
2007 roku.
W sondażu przeprowadzonym w listopadzie zeszłego roku przez firmę Capacent
Gallup pani Sigurdardottir okazała się najbardziej popularnym politykiem w
Islandii, a zarazem jedynym ministrem, którego notowania nie spadły w porównaniu
z rokiem poprzednim.
ND, PAP
Pitbul: pies na polityków. Nowy portal rozrywkowy zaprasza!