1. RozpoznanieRzecznik gdańskiego sądu, wyjaśniając powody pozostawienia Karnowskiego na wolności, stwierdził: „Materiał dowodowy jest na tyle bogaty, że z jednej strony uprawdopodobnia zarzucane mu czyny, a z drugiej nie zachodzi obawa matactwa". O żadnej „próżni" mowy więc być nie może, ale raczej o solidnych podstawach oskarżenia.
REKLAMA
2. DiagnozaAlbo minister – wbrew temu, co mówi – z dokumentami sprawy się jednak nie zapoznał, albo – co gorsza – przedkłada obronę dobrego imienia (byłego) partyjnego kolegi nad lojalność wobec pracowników podległego mu resortu. Paradoksalnie, jako prokurator generalny, staje po stronie oskarżonego, a nie prokuratury. Ba, Czuma stwierdził nawet, że „sąd nie zastosował żadnych środków, widać, że pana prezydenta Jacka Karnowskiego ma za człowieka honoru i odpowiedzialności". Naprawdę, powaga urzędu ministra sprawiedliwości nie licuje z tak oczywistym naginaniem faktów.
Skala wykrywacza1. przesada
2. gruba przesada
3. manipulacja faktami
4. kłamstwo propagandowe
5. ordynarne kłamstwo
Więcej o kłamcy tygodnia w poniedziałkowym wydaniu „Wprost"Pitbul: pies na polityków. Nowy portal rozrywkowy zaprasza!