W środę szef klubu PO Zbigniew Chlebowski poinformował, że przygotował listę
parlamentarzystów Platformy, którzy mają udziały w spółkach prawa handlowego. PO
chce monitorować ich prace w parlamencie, aby nie doszło do kolizji interesów w
pracach legislacyjnych.
REKLAMA
"Tego typu informacje z natury rzeczy muszą być jawne. Jeśli parlamentarzysta
nie ujawnia w jawnej dokumentacji, dostępnej każdemu obywatelowi, udziałów,
akcji to popełnia przestępstwo" - powiedział Tusk na konferencji prasowej w
Brukseli.
Zdaniem premiera, lista proponowana przez Chlebowskiego to "zestawienie
statystyczne", które każdy może zrobić.
Tusk podkreślił, że będzie oczekiwał, aby parlamentarzyści PO zbyli lub
przekazali udziały i akcje w spółkach prawa handlowego, zanim wejdzie w życie
odpowiednia zmiana w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, której
elementem będzie fundusz powierniczy, gdzie parlamentarzyści będą zobowiązani do
powierzania swoich akcji i udziałów.
"Skutecznie będę w stanie wyegzekwować tego typu działanie od
parlamentarzystów PO, ale nie wykluczam, że inne kluby też pójdą tym tropem" -
powiedział premier.
Przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu już w środę
zapowiedział szef klubu PO. Ma on być gotowy w ciągu kilku najbliższych tygodni,
ale takie przepisy mogłyby wejść w życie od następnej kadencji parlamentu.
Tusk zapewnił jednocześnie, że "różne instrumenty zostaną użyte", żeby
kwestie zaangażowania senatora Tomasza Misiaka i jego firmy "zbadać w
najdrobniejszym szczególe". "Zarówno instytucje cywilne jak służbowe będą te
sprawy badały" - podkreślił.
Piątkowa "Rzeczpospolita" napisała o kolejnej sprawie dotyczącej m.in. firmy
byłego już senatora PO. Według "Rz" żona wiceministra pracy Jarosława Dudy
współpracuje z firmą Misiaka Work Service, a przepisy korzystne dla firmy
dotyczące szkoleń dla bezrobotnych przygotował resort pracy.
Gazeta przypominała, że jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu Misiak
forsował zmiany w ustawie o promocji zatrudnienia dotyczące zwiększenia wydatków
państwa na szkolenia dla bezrobotnych.
Eksperci resortu pracy byli im wówczas przeciwni. Zapisy takie zostały jednak
przyjęte w obowiązującej od tego roku noweli ustawy. Rekomendowało je pod koniec
czerwca 2008 r. ministerstwo pracy.
ND, PAP
Tusk: będę oczekiwał, że parlamentarzyści PO zbędą swoje akcje i
udziały
2009-03-20 10:49
W środę szef klubu PO Zbigniew Chlebowski
poinformował, że przygotował listę
parlamentarzystów Platformy, którzy mają udziały w spółkach prawa handlowego.
PO
chce monitorować ich prace w parlamencie, aby nie doszło do kolizji interesów w
pracach legislacyjnych.
"Tego typu informacje z natury rzeczy muszą być jawne. Jeśli
parlamentarzysta
nie ujawnia w jawnej dokumentacji, dostępnej każdemu obywatelowi, udziałów,
akcji to popełnia przestępstwo" - powiedział Tusk na konferencji prasowej
w
Brukseli.
Zdaniem premiera, lista proponowana przez Chlebowskiego to
"zestawienie
statystyczne", które każdy może zrobić.
Tusk podkreślił, że będzie oczekiwał, aby parlamentarzyści PO zbyli lub
przekazali udziały i akcje w spółkach prawa handlowego, zanim wejdzie w życie
odpowiednia zmiana w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, której
elementem będzie fundusz powierniczy, gdzie parlamentarzyści będą zobowiązani
do
powierzania swoich akcji i udziałów.
"Skutecznie będę w stanie wyegzekwować tego typu działanie od
parlamentarzystów PO, ale nie wykluczam, że inne kluby też pójdą tym
tropem" -
powiedział premier.
Przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu już w
środę
zapowiedział szef klubu PO. Ma on być gotowy w ciągu kilku najbliższych
tygodni,
ale takie przepisy mogłyby wejść w życie od następnej kadencji parlamentu.
Tusk zapewnił jednocześnie, że "różne instrumenty zostaną
użyte", żeby
kwestie zaangażowania senatora Tomasza Misiaka i jego firmy "zbadać w
najdrobniejszym szczególe". "Zarówno instytucje cywilne jak służbowe
będą te
sprawy badały" - podkreślił.
Piątkowa "Rzeczpospolita" napisała o kolejnej sprawie
dotyczącej m.in. firmy
byłego już senatora PO. Według "Rz" żona wiceministra pracy Jarosława
Dudy
współpracuje z firmą Misiaka Work Service, a przepisy korzystne dla firmy
dotyczące szkoleń dla bezrobotnych przygotował resort pracy.
Gazeta przypominała, że jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu Misiak
forsował zmiany w ustawie o promocji zatrudnienia dotyczące zwiększenia
wydatków
państwa na szkolenia dla bezrobotnych.
Eksperci resortu pracy byli im wówczas przeciwni. Zapisy takie zostały
jednak
przyjęte w obowiązującej od tego roku noweli ustawy. Rekomendowało je pod
koniec
czerwca 2008 r. ministerstwo pracy.
ND, PAP