Szefowie firm zdają sobie sprawę, że robiąc biznes, warto mieć polityczne „plecy". Nie są one może konieczne, by uruchomić działalność gospodarczą, ale zaczynają się przydawać, gdy firma się rozwija i chce uzyskać jakąś koncesję czy unijną dotację. Stają się wręcz niezbędne, jeśli chce się wygrać przetarg publiczny lub prywatyzacyjny.
REKLAMA
Badanie przeprowadzono 24 marca.
Co dokładnie sądzą polscy biznesmeni o kontaktach ze światem polityki czytaj w poniedziałkowym wydaniu „Wprost"