Kraje te, znane jako "BRIC" (od pierwszych liter ich nazw),
ogłosiły, że przyczynią się do zapowiedzianego wcześniej
zwiększenia zasobów MFW do kwoty biliona dolarów, głównie
zakupując jego roczne obligacje, nominowane w specjalnych prawach
ciągnienia (SDR - Special Drawing Rights).
REKLAMA
Jak powiedział cytowany w "Wall
Street Journal" były
przedstawiciel MFW Eswar Prasad, wyrażający według tego dziennika
opinie rządów Chin i Indii, na dłuższą metę kraje BRIC będą
bardziej wspomagać fundusz tylko pod warunkiem, że MFW istotnie
zwiększy siłę ich głosów w decyzjach organizacji.
Siła głosów w MFW została
ustalona w zależności od udziału
gospodarki danego kraju w gospodarce światowej, ale nastąpiło to
dawno, gdy dominującą rolę odgrywały w niej kraje
zachodnioeuropejskie. Obecne tzw. voting shares (udziały w
głosowaniu) nie oddają rosnącej potęgi ekonomicznej takich krajów
jak Chiny czy Brazylia.
W marcu ub.r. MFW zwiększył nieco siłę głosów krajów
rozwijających się - np. Brazylii z 1,4 do 1,7 procent - ale zmiany
te nie zostały jeszcze wprowadzone w życie. Głosy Chin równają się
wciąż głosom takich krajów jak Belgia i Holandia.
pap, keb