Naukowcy z uniwersytetu w Edynburgu w opublikowanym w
piątek
raporcie uznają, że struktura skał na dnie morza jest odpowiednia
do tego celu.
W składowaniu sprężonego dwutlenku węgla raport dostrzega szansę
na rozwój nowej gałęzi gospodarki, sposób na zagospodarowanie
rurociągów wybudowanych dla eksploatacji ropy i gazu, możliwość
zmniejszenia emisji gazów powodujących efekt cieplarniany i rozwój
technologii określanej jako wychwytywanie i składowanie CO2 (tzw.
CCS).
REKLAMA
Dotychczas technologia CCS (Carbon Capture and Storage), zwana
też sekwestracją CO2, umożliwiająca wychwytywanie do 90 proc.
emisji CO2 z elektrowni generujących moc poprzez spalanie surowców
kopalnych, nie była wykorzystana na komercyjną skalę, ale przeszła
testy laboratoryjne i niektóre koncerny pracują nad jej
zastosowaniem.
Autonomiczny rząd Szkocji, który wykluczył korzystanie z
elektrowni nuklearnych, popiera rozwój odtwarzalnych źródeł
energii i tzw. technologie czystego węgla, służące poprawie
jakości węgla, usprawnieniu procesów energetycznych oraz usunięciu
zanieczyszczeń ze spalin powstałych przy przemianach węgla.
Rząd brytyjski
ogłosił w ubiegłym tygodniu, że tylko elektrowniom
opartym na technologiach czystego węgla będą w przyszłości
przyznawane licencje operacyjne.
Rozwój technologii CCS oznaczałby, że
elektrownie mogłyby nadal
spalać węgiel, ale nie miałoby to wymiernego wpływu na globalne
ocieplenie i nie zaszkodziłoby planom ograniczenia redukcji emisji
CO2.
Szkocki koncern energetyczny Scottish Power liczy na to, że w
ciągu najbliższych 5 lat zdoła uruchomić pierwszą w Wielkiej
Brytanii elektrownię Longannet, wykorzystującą technologię CCS i
potencjał składowania CO2 pod dnem Morza Północnego. Koncern w tym
celu zabiega o finansowe wsparcie od rządu.
pap, keb