Jak powiedział prok. Tomasz Ozimek z
częstochowskiej prokuratury okręgowej, Stanisław P. jest kolejną
osobą ze środowiska lekarskiego, podejrzaną o pomaganie
przestępcom z częstochowskiego gangu Krzysztofa K., którego
główny proces ruszy w najbliższy poniedziałek. W marcu w tej samej sprawie do
aresztu trafił b. dyrektor
częstochowskiego pogotowia ratunkowego, któremu najpierw
postawiono zarzut przyjęcia w 2001 r. 60 tys. zł łapówki od
podejrzanego o przestępstwa narkotykowe, a potem kolejnych 12
zarzutów przyjęcia łapówek od poborowych w zamian za pomoc w
uniknięciu służby wojskowej.
Aresztowany teraz ginekolog usłyszał cztery
zarzuty, z
których dwa dotyczą płatnej protekcji, czyli powoływania się na
wpływy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Raz chodziło o
korzystny wyrok w sądzie, innym razem odroczenie więzienia.
Śledczy ustalili, że lekarz wziął za takie "przysługi" 4 i 10 tys.
zł. Nie wykazano związku między łapówkami a decyzjami, które
zapadły w sprawie przestępców.
REKLAMA
Dwa kolejne zarzuty dotyczą fałszowania
dokumentacji
medycznej; aby podejrzani mogli unikać więzienia, lekarz
miał poświadczać, że ich żony są w ciąży zagrożonej poronieniem.
Tymczasem żadna z kobiet nie spodziewała się dziecka.
Stanisław P. został
zatrzymany w środę w swoim domu przez
agentów Centralnego Biura Śledczego. Złożył wyjaśnienia i
przyznał się do części zarzutów. W czwartek po południu został,
na wniosek prokuratury, aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu
do ośmiu lat więzienia.
Sprawa, w której zarzuty postawiono Stanisławowi P. i b.
dyrektorowi pogotowia Mirosławowi R., wypłynęła w innym,
prowadzonym przez częstochowską prokuraturę dużym śledztwie
przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się
m.in. handlem materiałami wybuchowymi, bronią i narkotykami.
CBŚ rozbiło ten
gang w 2007 r. Jeden z zatrzymanych wówczas
mężczyzn spowodował wypadek drogowy, w którym zginął jego
ojciec. W ten sposób gangsterzy wyłudzili pieniądze z polisy.
Akt oskarżenia w
tamtej sprawie trafił do sądu w grudniu
ubiegłego roku. Proces rozpocznie się w Częstochowie w
najbliższy poniedziałek.
Członkowie gangu, działającego w latach 1999-2007,
odpowiedzą m.in. za przemyt i handel narkotykami na dużą skalę,
obrót bronią i materiałami wybuchowymi, a także m.in. wymuszenia
rozbójnicze oraz udział lub kierowanie grupą przestępczą o
charakterze zbrojnym. Przed sądem stanie osiem osób.
Właśnie w toku tego
śledztwa wyszło na jaw, że lekarze
pomagali gangsterom np. w unikaniu aresztowania. W całym
śledztwie zarzuty usłyszało ok. 50 osób, połowa z nich była
aresztowana.
pap, em