Były doradca
prezydenta Jimmy Cartera ds. bezpieczeństwa
narodowego, brał udział w sobotę w Warszawie w debacie "Globalne
przywództwo oczami Zbigniewa Brzezińskiego" zorganizowanej przez
Europejską Akademię Dyplomacji i Fundację im. Kazimierza Pułaskiego.
REKLAMA
"Polska
krajem udanym. W mojej ocenie sytuacja gospodarcza Polski
jest naprawdę w pewnym sensie zdumiewająca. Polska właściwie jest
w lepszej sytuacji, niż prawie wszystkie, a może wszystkie, kraje
UE. To jest osiągnięcie, to nie jest przypadek, to nie jest nowy
cud nad Wisłą, (...) ale efekt mądrej polityki gospodarczej" -
mówił Brzeziński.
Jego zdaniem, taka pozycja daje naszemu krajowi możliwość
odgrywania większej roli w polityce europejskiej. Zaznaczył, że
Polska ma pełne prawo do współudziału w polityce UE w wymiarze
adekwatnym do swojego potencjału. Podkreślił, że ubieganie się o
większą rolę w polityce Wspólnoty jest całkowicie uzasadnione.
Brzeziński mówił
też o ewentualnej instalacji elementów tarczy
antyrakietowej na terenie Polski. Jak tłumaczył, tarcza ma swój
cel - zmniejszenie ewentualnego zagrożenia ze strony Iranu.
Dodał jednak, że
nasuwa się pytanie do jakiego stopnia ocena
zagrożenia, formułowana przez poprzednią administrację USA, jest
słuszna i uzasadniona. Jego zdaniem, w pewnym stopniu zagrożenie
ze strony Iranu może zniknąć, jeśli USA porozumieją się na drodze
dyplomatycznej z tym krajem.
"Jeżeli w rezultacie wspólnych inicjatyw
dyplomatycznych, w
których będzie brała udział Rosja, a w szczególności, jeśli w
rezultacie negocjacji bezpośrednich amerykańsko-irańskich te
zagrożenie zaniknie, to konieczność (instalowania - PAP) tej
tarczy również się zmniejszy" - powiedział Brzeziński.
Jak podkreślił, ocena
administracji Baracka Obamy w tej
dziedzinie jest odmienna, niż ocena administracji prezydenta
Georga Busha. "Sprawa tarczy jest istotnie zależna od dalszego
rozwoju sytuacji. To nie jest kwestia świadomej decyzji Ameryki,
żeby jakoś osłabić więzi z Polską, zastąpić je stosunkami z Rosją.
Sytuacja jest uwarunkowana tym, co nastąpi odnośnie głównego
powodu inicjatywy związanej z tarczą, czyli oceny zagrożenia ze
strony Iranu" - oświadczył Brzeziński.
W jego ocenie Polska nie powinna
traktować kwestii instalacji
elementów tarczy na jej terytorium jako "zasadniczej definicji"
stosunków, współpracy wojskowej i partnerstwa między nią a USA.
Jak zaznaczył, jest to jedynie jeden z czynników wiążących Stany
Zjednoczone z Polską.
"Jeśli będzie tarcza, to oczywiście ma swój wymiar, a
jeśli jej
nie będzie to nie oznacza, że partnerstwo w dziedzinie
bezpieczeństwa zostało w jakiś sposób zasadniczy osłabione" -
powiedział były doradca prezydenta Cartera.
Brzeziński urodził się w Warszawie
28 marca 1928 r. Przed wojną
wraz z rodzicami przeniósł się do Kanady, gdzie jego ojciec objął
placówkę dyplomatyczną.
Po ukończeniu szkoły średniej Brzeziński studiował na
Uniwersytecie McGill w Montrealu. Studia doktoranckie podjął na
Uniwersytecie Harvarda, specjalizując się w problematyce Rosji,
Rewolucji Październikowej i stalinizmu. W 1953 r. obronił pracę
doktorską.
Od młodości Brzeziński związał się politycznie z Partią
Demokratyczną. Już w czasie kampanii prezydenckiej Johna F.
Kennedy'ego, w wieku 32 lat, został jego doradcą ds. polityki
zagranicznej. Był zwolennikiem polityki odprężenia i rozmiękczania
ZSRR oraz całego bloku sowieckiego w drodze dialogu, wymiany
kulturalnej, naukowej i turystycznej.
Jako szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego
(NSC) w latach 1977-1981
był m.in. inicjatorem pomocy amerykańskiej dla mudżahedinów w
Afganistanie, rzecznikiem zwiększenia roli praw człowieka w
polityce zagranicznej USA oraz współarchitektem historycznego
układu pokojowego między Izraelem a Egiptem w Camp David.
Brzeziński jest
obecnie profesorem Szkoły Zaawansowanych Studiów
Międzynarodowych (SAIS) na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa i
czołowym ekspertem znanego waszyngtońskiego think tanku Centrum
Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS). Zabiera głos w
telewizji CNN i publicznej telewizji PBS.
pap, em, keb
Prof. Brzeziński: mądra polityka gospodarcza rządu
2009-05-18 11:23
Były doradca
prezydenta Jimmy Cartera ds. bezpieczeństwa
narodowego, brał udział w sobotę w Warszawie w debacie "Globalne
przywództwo oczami Zbigniewa Brzezińskiego" zorganizowanej przez
Europejską Akademię Dyplomacji i Fundację im. Kazimierza Pułaskiego.
"Polska
krajem udanym. W mojej ocenie sytuacja gospodarcza Polski
jest naprawdę w pewnym sensie zdumiewająca. Polska właściwie jest
w lepszej sytuacji, niż prawie wszystkie, a może wszystkie, kraje
UE. To jest osiągnięcie, to nie jest przypadek, to nie jest nowy
cud nad Wisłą, (...) ale efekt mądrej polityki gospodarczej" -
mówił Brzeziński.
Jego zdaniem, taka pozycja daje naszemu krajowi możliwość
odgrywania większej roli w polityce europejskiej. Zaznaczył, że
Polska ma pełne prawo do współudziału w polityce UE w wymiarze
adekwatnym do swojego potencjału. Podkreślił, że ubieganie się o
większą rolę w polityce Wspólnoty jest całkowicie uzasadnione.
Brzeziński mówił
też o ewentualnej instalacji elementów tarczy
antyrakietowej na terenie Polski. Jak tłumaczył, tarcza ma swój
cel - zmniejszenie ewentualnego zagrożenia ze strony Iranu.
Dodał jednak, że
nasuwa się pytanie do jakiego stopnia ocena
zagrożenia, formułowana przez poprzednią administrację USA, jest
słuszna i uzasadniona. Jego zdaniem, w pewnym stopniu zagrożenie
ze strony Iranu może zniknąć, jeśli USA porozumieją się na drodze
dyplomatycznej z tym krajem.
"Jeżeli w rezultacie wspólnych inicjatyw
dyplomatycznych, w
których będzie brała udział Rosja, a w szczególności, jeśli w
rezultacie negocjacji bezpośrednich amerykańsko-irańskich te
zagrożenie zaniknie, to konieczność (instalowania - PAP) tej
tarczy również się zmniejszy" - powiedział Brzeziński.
Jak podkreślił, ocena
administracji Baracka Obamy w tej
dziedzinie jest odmienna, niż ocena administracji prezydenta
Georga Busha. "Sprawa tarczy jest istotnie zależna od dalszego
rozwoju sytuacji. To nie jest kwestia świadomej decyzji Ameryki,
żeby jakoś osłabić więzi z Polską, zastąpić je stosunkami z Rosją.
Sytuacja jest uwarunkowana tym, co nastąpi odnośnie głównego
powodu inicjatywy związanej z tarczą, czyli oceny zagrożenia ze
strony Iranu" - oświadczył Brzeziński.
W jego ocenie Polska nie powinna
traktować kwestii instalacji
elementów tarczy na jej terytorium jako "zasadniczej definicji"
stosunków, współpracy wojskowej i partnerstwa między nią a USA.
Jak zaznaczył, jest to jedynie jeden z czynników wiążących Stany
Zjednoczone z Polską.
"Jeśli będzie tarcza, to oczywiście ma swój wymiar, a
jeśli jej
nie będzie to nie oznacza, że partnerstwo w dziedzinie
bezpieczeństwa zostało w jakiś sposób zasadniczy osłabione" -
powiedział były doradca prezydenta Cartera.
Brzeziński urodził się w Warszawie
28 marca 1928 r. Przed wojną
wraz z rodzicami przeniósł się do Kanady, gdzie jego ojciec objął
placówkę dyplomatyczną.
Po ukończeniu szkoły średniej Brzeziński studiował na
Uniwersytecie McGill w Montrealu. Studia doktoranckie podjął na
Uniwersytecie Harvarda, specjalizując się w problematyce Rosji,
Rewolucji Październikowej i stalinizmu. W 1953 r. obronił pracę
doktorską.
Od młodości Brzeziński związał się politycznie z Partią
Demokratyczną. Już w czasie kampanii prezydenckiej Johna F.
Kennedy'ego, w wieku 32 lat, został jego doradcą ds. polityki
zagranicznej. Był zwolennikiem polityki odprężenia i rozmiękczania
ZSRR oraz całego bloku sowieckiego w drodze dialogu, wymiany
kulturalnej, naukowej i turystycznej.
Jako szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego
(NSC) w latach 1977-1981
był m.in. inicjatorem pomocy amerykańskiej dla mudżahedinów w
Afganistanie, rzecznikiem zwiększenia roli praw człowieka w
polityce zagranicznej USA oraz współarchitektem historycznego
układu pokojowego między Izraelem a Egiptem w Camp David.
Brzeziński jest
obecnie profesorem Szkoły Zaawansowanych Studiów
Międzynarodowych (SAIS) na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa i
czołowym ekspertem znanego waszyngtońskiego think tanku Centrum
Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS). Zabiera głos w
telewizji CNN i publicznej telewizji PBS.
pap, em, keb