Z danych CZK wynika, że z basenu ewakuowanych zostało 118 ludzi
-
gości i obsługi. Wcześniej mowa była o 180 osobach - takie
informacje docierały także do służb kryzysowych.
Dyżurny CZK powiedział, że
pomocy medycznej udzielono w sumie
19 osobom. Siedem z nich, po zaopatrzeniu przez pogotowie od razu
wróciło do domów. 12 pozostałych poszkodowanych trafiło do
miejscowego szpitala. Jest wśród nich 10 dzieci w wieku od dwóch
do 15 lat oraz dwaj dorośli w wieku 34 i 35 lat. Lekarze ich stan
określają jako dobry.
REKLAMA
Rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik
poinformował, że po zgłoszeniu wycieku na miejsce skierowano osiem zastępów
strażaków, w tym pluton ratownictwa chemicznego z Katowic-
Piotrowic. Do akcji wysłano też m.in. samochód abc, do badania
różnego rodzaju zagrożeń - w tym chemicznych.
Według szacunków, do brodzika na
terenie pływalni wyciekło około
10 litrów chloru, w instalacji pozostało 60 litrów. Strażacy,
którzy w aparatach powietrznych i kombinezonach gazoszczelnych
oraz kwaso- i ługoodpornych weszli na teren basenu, zmierzyli
stężenia chloru.
"Z przeprowadzonych badań wynika, że stężenie chloru w wodzie
było znacznie przekroczone, natomiast w atmosferze wewnątrz
pływalni - choć podwyższone - to jednak nie przekraczało
dopuszczalnego poziomu" - zaznaczył Wojtasik.
Był to pierwszy taki wypadek w
14-letniej historii pływalni
należącej do Elektrowni Jaworzno. Kierownik wydziału socjalno-
administracyjnego zakładu Władysław Mitka zapewnił, że sytuacja jest już całkowicie opanowana.
Mitka wyjaśnił, że przyczyną
wypadku była awaria pompy wody. "Gdy
przestała ona działać, do basenu przez pewien czas dostawał się
tylko chlor podawany przez inną pompę, wzrosło jego stężenie,
ludzie zaczęli odczuwać problemy z oddychaniem" -powiedział.
Szczegółowe
przyczyny wypadku ma wyjaśnić specjalna komisja;
ostateczną decyzję o ponownym otwarciu basenu podejmie sanepid.
"Na pewno nie wpuścimy ludzi ponownie na pływalnię jeśli nie
będziemy całkowicie pewni, że nic im nie grozi" - zaznaczył Mitka.
Chlor jest
niebezpieczną substancją, działa drażniąco na układ
oddechowy i błony śluzowe, może prowadzić do obrzęku płuc, a w
dużych stężeniach do śmierci. Na szczęście w tym przypadku -
ponieważ chlor od razu zmieszał się z wodą - nie powstała gazowa
chmura, która mogłaby wyrządzić znacznie większe szkody. W
przeszłości chlor był stosowany jako broń chemiczna. Dziś jest
używany najczęściej jako wybielacz i środek dezynfekujący.
pap, em