"W książce chciałem pokazać, że wywiad PRL nie
był żadną, jak to
się dziś mówi, organizacją przestępczą. Byliśmy wyselekcjonowanym,
bardzo małym gronem ciężko pracujących osób, które starały się
zdobywać jak najszerszą wiedzę, po to, aby politycy decydowali o
losach naszego kraju. To przecież oni, a nie oficerowie wywiadu,
decydują o tym, z kim w danym czasie Polska znajduje się w
strategicznej przyjaźni" - powiedział Zacharski podczas
telekonferencji w Centrum Prasowym PAP.
REKLAMA
Jak tłumaczył, książkę napisał dla
ludzi, którzy do tej pory nie
spotkali się z publikacjami mówiącymi o tym, że "Polska, nawet w
tych starych czasach jako PRL, miała bardzo dobry wywiad". Zdaniem
Zacharskiego, na Zachodzie żaden z liczących się krajów nie ustala
przedziałów czasowych, do którego momentu ludzie związani z tego
typu służbą są lojalnymi obywatelami, a od którego momentu
przestają.
Książka rozpoczyna się od aresztowania Zacharskiego 28 czerwca
1981 r. przez agentów FBI, którzy postawili mu zarzut szpiegostwa.
Dalszy ciąg książki jest próbą odpowiedzi Zacharskiego na pytanie:
"jak to się stało, że w wieku dwudziestu dziewięciu lat, jako
prezes Polamco, jednej z pierwszych polskich firm w Stanach
Zjednoczonych, wylądowałem w więzieniu federalnym oskarżony o
szpiegostwo".
W książce opisany jest m.in. werbunek Zacharskiego do służb
wywiadowczych PRL. Jak pisze, postrzegał "oficerów wywiadu, bez
względu na system polityczny czy nazwę państwa, jako elitarny
klub". "Zdecydowałem się na tę pracę z powodu patriotyzmu, jak
również adrenaliny. Zawsze lubiłem wyzwania, uważałem, że taka
propozycja jest czymś fascynującym dla młodego człowieka" -
wyjaśniał Zacharski.
Na pytanie, dlaczego motywuje swoją decyzję patriotyzmem i
odrywa
działalność oficera wywiadu Polski, która wówczas była uzależniona
od sowieckiej Rosji, od oceny moralnej, Zacharski odpowiedział, że
"w służbach wywiadowczych nie należy szukać ludzi, którzy są
pilnymi uczniami podręczników etyki i moralności".
"Jak mówił jeden z szefów
CIA, Richard Helmes, +wywiad to nie
jest ani gra, ani zabawa. To jest po prostu duże niebezpieczeństwo
(...)" - podkreślił.
W książce głównym tematem jest sprawa zdobycia przez
Zacharskiego
tajnych informacji dotyczących największych tajemnic z zakresu
obronności Stanów Zjednoczonych. W wyniku działalności
Zacharskiego służby wywiadowcze PRL uzyskały m.in. dokumentację
techniczną systemów radarowych myśliwców F-14, F-15, F-16, F-18,
bombowca strategicznego Rockwell B-1, systemu sonarowego dla
okrętów podwodnych, dokumentację ulepszonej rakiety ziemia-
powietrze Hawk i plany pocisków rakietowych Phoenix i Patriot.
Materiały te
udało się uzyskać dzięki nawiązaniu przez
Zacharskiego kontaktu z amerykańskim specjalistą od systemów
radarowych Williamem Holdenem Bellem, który był sąsiadem
Zacharskiego oraz partnerem do gry w tenisa. W książce też można
znaleźć informacje, w jaki sposób Zacharski unikał kontrwywiadu USA.
"W pracy
wywiadowczej, poza inteligencją, najważniejsza jest
ogromna ilość zdrowego rozsądku, a także łatwość adaptacji i
umiejętność nawiązywania kontaktu" - mówił.
W książce znajdują się także liczne
fotografie Zacharskiego, jego
rodziny, a także miejsca pracy i współpracowników w firmie
Polamco, która służyła mu na terenie Kalifornii jako kamuflaż
pracy wywiadowczej. Są tam też fotokopie artykułów prasowych,
które ukazały się po jego aresztowaniu, a także dokumentów
sporządzanych w jego sprawie np. raportów FBI, a także komitetu
ds. wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych.
pap, keb