Wskazał, iż dowodzi tego sytuacja, powstająca w miastach, z
których wycofywane są obecnie amerykańskie siły bojowe. Formalnie oddziały USA
winny opuścić miasta Iraku do końca miesiąca. Zdaniem agencji Reutera fala krwawych
zamachów bombowych i innych aktów przemocy, jakie miały miejsce w tym kraju w
ostatnich dniach, może postawić pod znakiem zapytania realizację planu. Szef
irackiego rządu potwierdził jednak, iż proces przejmowania kontroli przez rodzime
oddziały realizowany będzie bez zakłóceń.
"Mamy bezwzględne zaufanie do naszych
sił i wierzymy, iż są w stanie zapewnić bezpieczeństwo a także ścigać niedobitki
Al-Kaidy i innych przestępczych gangów" - zapewnił Maliki.
REKLAMA
Amerykańskie oddziały
mają zgodnie z paktem bezpieczeństwa, zawartym między Bagdadem a Waszyngtonem,
opuścić irackie miasta i wioski w tym miesiącu, a całkowicie wycofać się z Iraku do
końca 2011 roku.
pap