"Zakładamy, że przynajmniej w ograniczonym stopniu będzie on (Demjaniuk) w
stanie odpowiadać przed sądem" - powiedział cytowany przez agencję dpa Winkler,
potwierdzając doniesienia tygodnika "Focus".
"Oczywiście przygotowaliśmy znaczącą część aktu oskarżenia. Ale czekamy na
ekspertyzę lekarzy i ewentualne stanowisko obrony" - dodał.
REKLAMA
Lekarze mają stwierdzić, ile godzin postępowania będzie mógł wytrzymać
89-letni mężczyzna.
Urodzonemu na Ukrainie Demjaniukowi zarzuca się udział w mordzie 29 tysięcy
Żydów w niemieckim obozie koncentracyjnym w Sobiborze, gdzie służył jako
strażnik w 1943 r.
Wiosną bieżącego roku został on deportowany z USA, gdzie dotychczas mieszkał,
do Niemiec. Jego rodzina, a także adwokaci twierdzą, że jest zbyt chory, by
wytrzymać proces.
Według "Focusa" pojawił się nowy dowód przeciwko Demjaniukowi. Podczas
procedur związanych z wjazdem do USA w latach po II wojnie światowej miał on sam
podać w dokumentach Sobibór jako miejsce tymczasowego pobytu w przeszłości.
Potem zaś twierdził, że nigdy nie był w Sobiborze.
Głównym materiałem dowodowym jest jednak dokument potwierdzający służbę
Demjaniuka w SS z numerem 1393.
ND, PAP