Sędzia Mitchell Beckloff nie przychylił się do prośby Katherine Jackson, aby
pełniła rolę tymczasowego zarządcy majątku dzieci.
3 sierpnia ma się odbyć rozprawa w sprawie ewentualnego przyznania 79-letniej
babce stałej opieki nad całą trójką.
REKLAMA
Dwoje starszych dzieci pochodzi ze związku Michaela z drugą żoną Deborah
Rowe; trzecie pochodzi z matki zastępczej, której tożsamości nigdy nie
ujawniono.
Po rozwodzie w 1999 r. Rowe zgodziła się na oddanie dzieci ojcu w zamian -
jak się podejrzewa, choć nie potwierdzono tego oficjalnie - za znaczną sumę
pieniędzy.
W niedzielę adwokat rodziny Jacksonów, Londell McMillan poinformował, że
rodzina zwróciła się do sądu o formalne przyznanie opieki nad dziećmi. "Nie mogę
sobie wyobrazić lepszej osoby dla tych dzieci niż babcia Katherine Jackson" -
ocenił McMillan. "Ona będzie się domagała opieki nad nimi. Kocha je z całego
serca" - dodał.
Od śmierci króla popu dzieci Jacksona są pod opieką babci w posiadłości
rodzinnej w Encino, w jednej z dzielnic Los Angeles.
Rodzina Jacksona, m.in. jego ojciec Joe, wyraziła w czasie weekendu niepokój
co do okoliczności jego śmierci.
W piątek rzecznik urzędu koronera (lekarza miejskiego badającego przypadki
niejasnych zgonów) oświadczył, że nie można jeszcze autorytatywnie orzec, jakie
były przyczyny śmierci piosenkarza. Zaznaczył jednak, że nie stwierdzono, by
była ona wynikiem działania przestępczego.
Nieoficjalnie wiadomo, że Jackson zażywał od kilku lat środki przeciwbólowe i
antydepresanty. Atak serca, który według tych doniesień spowodował śmierć, mógł
być wywołany przedawkowaniem jednego z nich, Demerolu.
Osobisty lekarz króla popu, dr Conrad Murray, zaprzecza, jakoby kiedykolwiek
podawał mu Demerol. Murray był przy śmierci Jacksona.
Brukowy brytyjski dziennik "The Sun" podał w poniedziałek szokujące wyniki
sekcji zwłok Jacksona. Miała ona wykazać, że w jego żołądku znajdowały się tylko
pigułki, a ciało było całe pokłute po zastrzykach.
Piosenkarz był skrajnie wychudzony. Na jego ciele stwierdzono też ślady co
najmniej 13 operacji plastycznych. Jackson mówił, że przeszedł tylko dwie.
Pogłoski o złej kondycji fizycznej Jacksona usiłowała w zeszłym tygodniu
dementować firma AEG, która organizowała jego zapowiedziane koncerty w Londynie
w lipcu.
ND, PAP