W opinii posłów, rolnicy sprzedając
ziarno poniżej kosztów produkcji nie będą mieli pieniędzy na zasianie upraw w
przyszłym roku. Zdaniem członków komisji, jedną z przyczyn
dramatycznej sytuacji na tym rynku jest zbyt małe wykorzystywanie zbóż na
biopaliwa.
Nie interweniują, ale pomogą
REKLAMA
- Zbiory w Polsce i na świecie są wysokie, co przekłada się na niskie
ceny skupu ziarna. Ponadto w naszym kraju znacznie spadła produkcja tuczników, a
zboża w dużym stopniu wykorzystywane są do karmienia tych zwierząt - tłumaczył
wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak. Jego zdaniem, ceny zbóż w kolejnych
miesiącach powinny rosnąć, dlatego - jak przekonywał - rolnicy, którzy nie muszą
sprzedawać ziarna, powinni je przetrzymać.
Wiceminister podkreślił, że resort rolnictwa nie ma możliwości interwencji na rynku
zbóż. Może jedynie podejmować takie działania, na które zgadza się Komisja
Europejska. Dlatego - jak przypomniał Ławniczak - minister rolnictwa Marek Sawicki
zwrócił się do KE o uruchomienie eksportu do krajów trzecich zbóż z dopłatą, czasowe
wstrzymanie importu zbóż do krajów UE, a także wcześniejsze rozpoczęcie skupu
interwencyjnego. KE
na razie nie podjęła decyzji w tych sprawach.
Jedną z możliwości usunięcia z
rynku nadwyżek zboża będzie zakupienie 150 do 200 tys. ton ziarna w ramach unijnego
programu pomocy dla ludności najuboższej. Taki program ma być zatwierdzony przez KE
do końca września - zapowiedział wiceminister. Ławniczak dodał, że resort rolnictwa podejmuje
także inne działania, by pomóc rolnikom. Minister Sawicki wystąpił z wnioskiem do
ministra gospodarki u uzupełnienie rezerw państwowych "do poziomu zapewniającego
bezpieczeństwo żywnościowe Polski". Chodzi o skup zbóż na zapasy państwowe, którymi
dysponuje Agencja Rezerw Materiałowych. Wiceminister nie ujawnił, ile ziarna
trafiłoby do magazynów ani kiedy skup się rozpocznie.
Prąd ze zboża
W celu poprawy sytuacji na
rynku resort chce również przeznaczyć nadwyżki ziarna na cele energetyczne. Jak
zaznaczył Ławniczak ma to być zboże, które nie nadaje się na cele konsumpcyjne. Dlatego
minister wystąpił do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z zapytaniem, czy spalanie
zboża można tratować jako uzyskiwanie energii odnawialnej, co zachęciłoby
elektrownie do wykorzystywania ziarna na ten cel.
Stabilizacji na rynku ma
sprzyjać także skup prowadzony przez państwową spółkę Elewarr. Firma ta ma w tym
roku kupić ponad 200 tys. ton ziarna. Udostępni ona także swoje magazyny rolnikom
do przechowywania zbóż. Jak zaznaczył przewodniczący Rady Nadzorczej Elewarru Lucjan
Zwolak, spółka kupuje zboże po cenach rynkowych - dotychczas skupiła 150 tys. ton
zbóż i rzepaku.
PAP, arb