"Obserwujemy lekką poprawę, większość
uczelni przyjęła w tym roku więcej studentów niż rok temu, rośnie też jakość
zgłaszających się na studia. Ciągle sytuacja nie jest najlepsza, według naszej oceny
ok. 11 proc. absolwentów szkół średnich wybiera uczelnie techniczne. Nadal takie
przedmioty jak matematyka, fizyka i chemia powodują, że młodzież obawia się
studiowania na takich uczelniach" - powiedział we wtorek PAP prof. Antoni Tajduś,
przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych, rektor Akademii
Górniczo-Hutniczej.
REKLAMA
Według szacunków, na uczelniach technicznych kształci się
obecnie niespełna 200 tys. osób. Jak dodał Tajduś, uczelnie starają się zachęcać
młodych ludzi do kształcenia się na kierunkach technicznych.
"Walczyliśmy bardzo
o matematykę na maturze, myślę, że zmieni to trochę relacje. Wcześniej młodzi ludzie
traktowali ten przedmiot jak jeden z wielu. Wzrosła też aktywność uczelni
technicznych, które np. zaczęły dokształcać młodych ludzi. Robione są kursy na
poziomie szkół średnich, uczelnie zapraszają uczniów szkół średnich do siebie,
pokazują swoją ofertę. Dzięki temu także, jak sądzę, rośnie zainteresowanie" -
ocenił.
"Doszliśmy do wniosku, że decyzja o pójściu na studia zapada wcześniej
niż w szkole średniej. Stąd też zaczynamy robić różne akcje w gimnazjach:
organizujemy dla gimnazjalistów rozmaite dni nauki, pokazujemy nasze dokonania i
możliwości w ciekawy sposób, staramy się docierać do młodych przez internet. Osobna
akcja dotyczy kobiet, które zachęcamy do rozpoczęcia studiów technicznych" -
zaznaczył Tajduś.
Jak podkreślają rektorzy, w Polsce brakuje inżynierów i jest to
problem, który się pogłębia. Według szacunków, za kilka lat będzie ich brakowało ok.
50 tysięcy.
"Do tej pory młodzi ludzie często wybierali kierunki studiów, które
są łatwiejsze i pozornie atrakcyjne, ale po których nie ma pracy. My gwarantujemy,
że wobec braku inżynierów, jest szansa, że każdy znajdzie pracę. Na szczęście coraz
częściej młodzi ludzie traktują studia jako ważną inwestycję w przyszłość" -
stwierdził Tajduś.
Jak podkreślił przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich
Uczelni Technicznych, poważnym problemem tych placówek są nieustające kłopoty z
innowacyjnością: wdrażaniem dorobku uczelni w gospodarce czy przemyśle.
"Na
uczelniach pojawia się bardzo wiele patentów - na mojej uczelni jest to 100 patentów
rocznie. Nasza praca nie ma jednak przełożenia na wykorzystanie wynalazków w
praktyce. Uczelnia może doprowadzić swoje projekty do pewnego momentu, ale ktoś to
musi potem zagospodarować. Z różnych powodów polskie uczelnie techniczne nie mogą
liczyć na wsparcie finansowe porównywalne z europejskim czy amerykańskim ani z
budżetu państwa, ani od przedsiębiorstw. Ma to wpływ chociażby na stan i wyposażenie
naszych laboratoriów" - powiedział.
pap, keb