- Drzewiecki podał się do dymisji w związku z
nieprawidłowościami w pracach nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych.
Według "Rzeczpospolitej", Drzewiecki i Chlebowski, (który stracił funkcję szefa
klubu PO i stanowisko szefa sejmowej Komisji Finansów Publicznych) mieli lobbować w
interesie firm hazardowych.
REKLAMA
PO nie podwyższa standardów
Filemonowicz zwrócił uwagę na poniedziałkowej
konferencji prasowej, że Platforma "dochodząc do władzy obiecywała podwyższenie
standardów". - Oczekujemy, iż panowie posłowie Chlebowski i Drzewiecki złożą swoje
mandaty, bo honor tak nakazuje, bo ta "trupa trzymająca władzę" powinna pokazać, że
w takiej sytuacji potrafi odnaleźć resztki honoru - podkreślił. Jak dodał, SdPl
oczekuje też od wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, że wyjaśni rolę
w aferze swego zastępcy, Adama Szejnfelda. - Oczekujemy odpowiedzi na pytanie, czy
minister Szejnfeld działał z własnej woli, czy w imieniu ministra gospodarki; czy
działał za wiedzą, czy bez jego wiedzy - zaznaczył Filemonowicz.
SdPl żąda więcej dymisji
O tym, że
projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych interesował się również Szejnfeld,
informował premiera wiceminister finansów Jacek Kapica. Informację taką zamieściła w
piątek na swych stronach internetowych kancelaria premiera. Były poseł SdPl,
który zasiadał w sejmowej komisji śledczej ds. afery Rywina, Bogdan Lewandowski
opowiedział się za tym, by Tusk zdymisjonował ministra sprawiedliwości Andrzeja
Czumę za to - jak mówił - że Czuma miał przesądzić w zeszły czwartek, iż Chlebowski
i Drzewiecki są "absolutnie niewinni" w sprawie afery hazardowej.
Polityk zwrócił
uwagę, że tego typu wypowiedź padła z ust ministra sprawiedliwości już po raz drugi.
Wcześniej - jak podkreślił Lewandowski - Czuma "wystąpił, jako adwokat swych
kolegów" - w sprawie związanego z PO prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, któremu
prokuratura postawiła zarzuty o charakterze korupcyjnym. Zdaniem Lewandowskiego,
Czumę mógłby zastąpić b. premier, b. minister sprawiedliwości, bezskutecznie
ubiegający się niedawno o funkcję sekretarza generalnego Rady Europy, Włodzimierz
Cimoszewicz.
Wszystko już zaplanowali?
Jak mówił polityk SdPl, Cimoszewicz to "człowiek, do którego Polacy
mają zaufanie, który jest zdolny do działania, który nie skusi się żadnymi ofertami
partyjnymi". - Jeżeli uznał pan premier Tusk, że Cimoszewicz może pełnić ważne
funkcje za granicą, to tym bardziej powinien zwrócić uwagę, że Cimoszewicz jest
potrzebny teraz w kraju - podkreślił Lewandowski. Polityk dodał, że jeśli
sugestie jego formacji nie zostaną przez PO wzięte pod uwagę, wówczas partia ta
będzie się domagała powołania w Sejmie komisji śledczej, która miałaby zbadać
okoliczności tzw. afery hazardowej.
PAP, dar