| CBA Documents confirm the existence of the Shipyard Conspiracy |
  | 2009-10-11 21:59
"These actions were not only against economic interests of the state, but also against common sense, which will be demonstrated further", wrote Kamiński in his report. The report includes, among others, a transcript of a phone conversation between Wojciech Dąbrowski, head of ARP, and his deputy Jacek Goszczyński (Aleksander Grad’s confidant, who used to be the director of the Department of Ownership Supervision and Privatisation I in the Ministry of State Treasury).
REKLAMA
"Privileged treatment of a bidder could be observed as early as during preliminary actions, such as the registration of subjects, which intended to take part in the bid," says the CBA report. Shipyard bid was announced on 16 March 2009. The subjects, which were interested in taking part in it, were supposed to submit a registration statement and pay a deposit until 30 April. The Qataris did not pay in time. The transfer and currency change-over took them until 8 May. Nonetheless the Qataris were not excluded from the bid. On 7 May the deadline for paying the deposit was prolonged until 8 May. On 30 April, i.e. on the day the deposit was supposed to be paid in on the account of a compensation manager, Wojciech Dąbrowski, who is the head of ARP, spoke to one of his employees (probably Piotr S., director of the Warsaw ARP branch). S. said to his superior:- "There is a statement from our friends, but there is no money and it’s possible that there won’t be any – let them send a transfer confirmation", and:- We have another fucking problem. Let them send in a transfer confirmation so the bank could later on enter it with today’s date, I am just afraid that there will be enemies, you know… Let them send a fax today with the confirmation of sending the money, it would be an argument for us later on..."On the first day of the bid, 13 May 2009, it turned out that the Qatari investor needed more time for "arrangements". The investor wanted to back out of the bid, but finally entered it, after – as CBA reported – "a strategy was arranged via consultations between Treasury Minister Aleksander Grad, deputy Treasury Minister Zdzisław Gawlik and both presidents of the Industrial Development Agency, which says that the investor, who is causing problems, will be assured that if he entered the bid straight away and wins it, than, if necessary, the bid will be made invalid for formal reasons at the end of May". On 13 May 2009 one of the Qataris finally logged on to take part in the Internet bid. Before, however, the person conducting the bid reported to Wojciech Dąbrowski:- "At the moment we have 2 people, but not the one we want", less than an hour earlier: - "Seven, but still missing" Afterwards Wojciech Dąbrowski called Jacek Goszczyński, his deputy and said:- "Hi, there are seven, but the one we are expecting is not there yet… but can you imagine that all computers in the whole shipyard cracked, infected apart from the one, you know I spoke to Nojszewski yesterday to set one tempest, independently outside the network, powered in a completely different way and the Internet is installed in a different way". Goszczyński replied: - "It’s possible that the point was to…, not only to block, but also… get some more information". Wojciech Dąbrowski called to deputy Treasury Minister Zdzisław Gawlik and said:- "We have seven, but the one is missing" Gawlik replied:- "Ours…?" Dąbrowski also said to Gawlik that he had learnt from Jacek Goszczyński that:- "… the head of heads, let me call him this way, is to talk to Qatar". It results from the latter part of the report that throughout the bid, state officials informed the Qatari investor about all the other offers submitted by other bidders.
CBA Documents confirm the existence of the Shipyard Conspiracy
2009-10-11 21:59
„Działania te prowadzone były nie tylko wbrew interesom
ekonomicznym państwa, ale również wbrew zdrowemu rozsądkowi, co zostanie dalej
wykazane" – pisze w raporcie do szefa rządu Kamiński. Raport
zawiera między innymi zapisy rozmów telefonicznych Wojciecha Dąbrowskiego, szefa
ARP z jego zastępcą Jackiem Goszczyńskim (zaufanym człowiekiem Aleksandra Grada,
który kiedyś był dyrektorem Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Prywatyzacji
I w resorcie skarbu). „Uprzywilejowane traktowanie jednego z oferentów uwidoczniło się
już na etapie czynności wstępnych, obejmujących rejestrację podmiotów
zamierzających wziąć udział w przetargu" – mówi raport CBA.
Przetarg na majątek stoczni ogłoszono 16 marca 2009 roku. Podmioty
zainteresowane przystąpieniem do niego, miały do 30 kwietnia złożyć oświadczenie
rejestracyjne i wpłacić wadium. Katarczycy nie wpłacili pieniędzy w terminie.
Czas przelewu i przewalutowanie trwały do 8 maja. Katarczycy nie zostali jednak
wykluczeni z przetargu. 7 maja ogłoszono przedłużenie terminu wpłaty wadium
właśnie do 8 maja. 30 kwietnia, w
dniu w którym wadium miało znaleźć się na koncie zarządcy kompensacji, Wojciech
Dąbrowski, szef ARP rozmawiał z jednym ze swych pracowników (prawdopodobnie
Piotrem S., dyrektorem oddziału warszawskiego ARP). S. informował swojego
przełożonego:- „Jest
oświadczenie od przyjaciół, ale nie ma kasy i może nie być – niech oni
prześlą potwierdzenie przelewu, niech prześlą faks z dowodem nadania
kasy", oraz: - Jest
drugi problem też taki no kurwa niech oni by przesłali potwierdzenie przelewu,
by potem bank był w stanie zaksięgować to z dzisiejszą datą, ja się po prostu
boję, że będą nieprzyjaciele, rozumiesz… Niech oni by dzisiaj faks nadali
z dowodem wysłania tych środków, to dla nas jest jakimś argumentem później, nie,
nawet jak to wadium, my próbowaliśmy dzwonić do tego Japa, prokurenta, ale on
twierdzi, ze biuro zamknięte itd., ja nie wiem, czy tego wyżej nie trzeba, ja
nie wiem, czy Jacek (Goszczyński – przyp. red.), czy ty zadzwonić, ja nie
chcę wiesz… ale tu po prostu chodzi informacja, kurwa u nas służby
finansowe donoszą, za przeproszeniem, że co z tego, że jest oświadczenie, jak
nie ma i się boję przyjaciół z innym kapitałem i innych
inwestorów."W pierwszym dniu przetargu 13 maja 2009 okazało się, że katarski
inwestor potrzebuje więcej czasu na „uzgodnienia". Chciał wycofać się
z przetargu. Przystąpił do niego po tym jak – według raportu CBA
– „w toku konsultacji pomiędzy Ministrem Skarbu Państwa Aleksandrem
Gradem, wiceministrem Skarbu Państwa Zdzisławem Gawlikiem oraz obydwoma
prezesami Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. ustalono strategię, zgodnie z którą
czyniący problemy inwestor uzyska zapewnienie, że jeśli przystąpi natychmiast do
przetargu i zwycięży w nim, to w razie zaistnienia takiej potrzeby, przetarg
zostanie unieważniony ze względów formalnych pod koniec maja". 13 maja 2009
przedstawiciel Katarczyków ostatecznie zalogował się do prowadzonego w
Internecie przetargu. Zanim to się stało tak prowadzący przetarg raportował
Wojciechowi Dąbrowskiemu:- „ Na razie mamy 2 osoby, ale nie
te, które chcemy", niecałą godzinę później: - „Siedmiu, ale
brakuje" Po
tej informacji, Wojciech Dąbrowski dzwoni do Jacka Goszczyńskiego, swojego
zastępy, i mówi:- „Cześć, siedem sztuk jest, ale oczekiwanego
jeszcze nie ma… natomiast wyobraź sobie, że wszystkie komputery padły w
całej stoczni, zawirusowane oprócz jednego, wiesz wczoraj z Nojszewskim
rozmawiałem, żeby jeden tempest, wiesz ustawić niezależnie poza siecią, zupełnie
zasilany inaczej i Internet ciągniety inaczej". Goszczyński odpowiada:- „Nie wykluczam, że chodziło o to, żeby dojść do…, nie tylko
zablokować, tylko, żeby jeszcze dodatkowe jakiejś… informacje
wyciągane". Wojciech Dąbrowski dzwoni więc do wiceministra skarbu Zdzisława Gawlika
i informuje:- „To znaczy jest 7 sztuk, na razie na ma jeszcze
tego" Gawlik
odpowiada:- „Tego naszego…?" Dąbrowski mówi też Gawlikowi, że
od Jacka Goszczyńskiego dowiedział się, iż:- „… szef
szefów, że tak powiem ma rozmawiać z Katarem". Z dalszej
części raportu wynika między innymi, że przez cały czas trwania przetargu,
urzędnicy państwowi informowali przedstawiciela katarskiego inwestora o tym,
jakie oferty składają pozostałe podmioty. Katarzyna Kozłowska, OLMieszanie w
stoczniach
Afera
stoczniowa to największa afera III RP
|
 |
|
|
Bogusław Mazur |
 |
|
|
Stanisław Kania |
 |
|
|
Ezekiel |
|