Akcję rozpoczęto od ataku na bazy Al Kaidy i talibów ulokowane wzdłuż
granicy z Afganistanem. Wojsko naciera od strony miast Razmak, Jandola i Shakai w
kierunku Makeen, Spinkai Raghzai i rejonu Tiarza.
Najważniejsza akcja Pakistanu
REKLAMA
30 tys. żołnierzy bierze udział
w tej najważniejszej, jak dotąd, akcji jaką przeciw islamskim rebeliantom
przedsięwziął Pakistan. Obecna ofensywa jest czwartą próbą wyparcia bojowników z
południowego Waziristanu. Poprzednie kończyły się negocjacjami i rozejmami, po
których talibowie utrzymywali kontrolę nad tym obszarem. Na podjęcie radykalnej
akcji wojskowej nalegały Stany Zjednoczone, które obawiają się destabilizacji
posiadającego broń nuklearną Pakistanu. Tamtejsi zwolennicy dżihadu zmierzają do
obalenia popieranego przez USA rządu w Islamabadzie, stanowią też poważne wsparcie
dla rebeliantów w Afganistanie.
CZYTAJ WIĘCEJ O OFENSYWIE WOJSK W PAKISTANIE
Walki potrwają jeszcze dwa miesiące?
Oczekuje się, że ofensywa potrwa około dwa
miesiące. Walki toczyć się będą w regionie, który jest w praktyce kontrolowany
przez ok. 10 tys. lokalnych bojowników i ok. 1500 zagranicznych ochotników,
pochodzących głównie z Azji Środkowej - podaje AP. BBC powołując się na rzecznika
armii pakistańskiej pisze, że siły talibów wynoszą 10 do 20 tys.
Odcięci od świata
Ich wpływy
ogarniają niemal połowę przygranicznego południowego Waziristanu, czyli terytorium o
powierzchni ponad 3 tys. km. Agencja AP podkreśla, że jest rzeczą niemal
niemożliwą potwierdzenie wielu informacji napływających z tego regionu, prawie
całkowicie pozbawionego infrastruktury. Cudzoziemcy, którzy chcieliby udać się w te
strony muszą uzyskać pozwolenie, a niewielu pakistańskich dziennikarzy podejmuje
ryzyko podróżowania w miejsca ogarnięte konfliktem.
PAP, dar