"Udało nam się znaleźć
rozwiązanie" - oświadczył John Ashe, przewodniczący grupy prowadzącej negocjacje w
Barcelonie.
Kraje afrykańskie zbojkotowały część negocjacji w proteście przeciwko
nieadekwatnym ich zdaniem obietnicom składanym przez kraje rozwinięte, dotyczącym
zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do 2020 roku w ramach porozumienia, które
ma być zawarte w grudniu w Kopenhadze.
REKLAMA
Delegaci z Afryki uważają, że ich kraje są
najbardziej narażone na susze, powodzie, pustynnienie, pożary lasów i
niebezpieczeństwa związane z podwyższaniem się poziomu oceanów, przewidywane przez
ONZ-owskie badania, jako wynik globalnego ocieplenia.
Zgodnie z osiągniętym
porozumieniem sześć z 10 pozostałych jeszcze posiedzeń w Barcelonie będzie
poświęconych redukcji emisji gazów cieplarnianych przez kraje
uprzemysłowione.
Państwa afrykańskie przekonują, że kraje rozwinięte powinny do
2020 roku zmniejszyć emisje do poziomu co najmniej o 40 proc. niższego niż w 1990
roku.
Obrady w Barcelonie są ostatnią sesją ONZ przed szczytem w Kopenhadze.
pap, keb