Henryk Kowalczyk, który
koordynuje z ramienia PiS prace nad tzw. ustawą hazardową, przyznał, że obecnie klub ma przygotowanych kilkanaście poprawek. - Od wyjaśnień jakie
otrzymamy zależy, czy będą wprowadzone poprawki i w jakiej ilości -
zaznaczył.
REKLAMA
PiS pyta o automatyCo budzi wątpliwości PiS? - Po
pierwsze - jakie jest uzasadnienie do tego, że wzrasta górny limit liczby automatów
dostępnych w kasynach z 30 do 70 - podkreślił Blaszczak. - Chcemy żeby nam
wyjaśniono. Jeżeli nikt nam tego nie będzie w stanie wyjaśnić, zaproponujemy
poprawkę, która będzie utrzymywała dotychczasowy limit 30 - zaznaczył. Błaszczak
dodał, że PiS chce uzyskać także dokładną informację, ile firm i na jaki okres
otrzyma koncesje na prowadzenie działalności, która pozwala na czerpanie zysków z
automatów. - Nie jesteśmy przekonani, że trzeba czekać pięć lat żeby wygasić
działalność - podkreślił. Jak zaznaczył, PiS ma także wątpliwości co do
zasadności powołania nowej instytucji, która miałaby się zajmować uzależnieniami od
hazardu.
Poprawki nie muszą opóźnić ustawy
- Propaganda rządowa głosi tak: "nie zgłaszajcie poprawek, bo zgłoszenie
poprawek zahamuje wspaniałą ustawę". To jest niepoważne działanie, typowo
prapagandowe. Poprawki służą temu, żeby projekt ustawy był lepszy. Ustawa rządowa
idealna nie jest. Poprawki nie muszą prowadzić do tego, żeby odwlekać procedurę
związaną z uchwalaniem ustawy - ocenił Błaszczak.
Rząd walczy z hazardem
Projekt tzw. ustawy hazardowej
zakłada m.in. zakaz gier na automatach do hazardu poza kasynami. Zgodnie z
projektem, nie będą wydawane nowe zezwolenia na prowadzenie salonów gier z
automatami i punktów z automatami o niskich wygranych, nie będzie też możliwe
urządzanie wideoloterii. Zgodnie z rządową propozycją, hazard będzie można
uprawiać jedynie w ośrodkach gier (kasynach, salonach gry bingo) i punktach
przyjmowania zakładów wzajemnych. Z listy znikną punkty, w których dziś można grać
na automatach o niskich wygranych. Będą one mogły działać do czasu wygaśnięcia
zezwoleń na prowadzenie automatów. Kolejne koncesje nie będą jednak wydawane, a
stare przedłużane.
PAP, arb