- Mimo braku kampanii w wyborach do Parlamentu
Europejskiego miał świetny wynik. Jest znany, lubiany. W samorządzie też działał -
wyliczają zalety byłego burmistrza Malborka pomorscy politycy PiS. - Mógłby być
samorządową lokomotywą.
- Z trzeciej ręki takie plotki do mnie docierają -
potwierdza Cymański i wylicza minusy pomysłu: - Burmistrz z importu? Mieszkańcy w
takich wyborach zawsze oczekują kogoś swojego. Chciałbym popracować w PE. Dodaje jednak, że gdyby taka propozycja padła, głęboko by się nad nią "zastanowił i
zamyślił".
REKLAMA
"Rzeczpospolita", arb