- Nie mam żadnych wątpliwości, że gdybyśmy wyszli z Afganistanu i
odwrócili się od niego plecami, Al-Kaida wróciłaby od razu - powiedział Rasmussen, podkreślając, że w takiej sytuacji
niestabilność mogłaby się błyskawicznie rozprzestrzenić w całej Azji
Środkowej. Sekretarz generalny NATO powiedział, że chociaż koszty operacji
NATO-wskiej w Afganistanie mogą się wydawać wysokie, koszty wycofania się tego kraju
byłyby znacznie wyższe.
Rasmussen stwierdził, że zaprzysiężony na
drugą kadencję prezydent Hamid Karzaj powinien wykorzystać nowy mandat do
kontynuacji reform i walki z korupcją.
REKLAMA
PAP, arb