Przywódcy państw i rządów UE mają zająć się w czwartek
wyborem przewodniczącego Rady Europejskiej, wysokiego przedstawiciela ds. polityki
zagranicznej i sekretarza generalnego Rady UE. Tusk ocenił, że Blair byłby także
dobrym szefem unijnej dyplomacji, chociaż - jak powiedział - po rozmowie z b.
brytyjskim premierem nie sądzi, aby był on zainteresowany tym stanowiskiem.
Szef
polskiego rządu ocenił, że bardziej skomplikowany od wyboru prezydenta UE wydaje się
wybór szefa unijnej dyplomacji. Powiedział, iż "mniej więcej ustalono, że ten wysoki
przedstawiciel ds. polityki zagranicznej miałby być socjalistą", co przekreśla - jak
mówił - bardzo dobrą, z punktu widzenia polskiego, kandydaturę ministra spraw
zagranicznych Szwecji Carla Bildta. Tusk dodał, że dość pewnym kandydatem na to
stanowisko - i dla Polski naprawdę niezłym - wydawał się też szef brytyjskiej
dyplomacji David Miliband.
REKLAMA
PAP, dar