Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Witold Drożdż poruszył na
spotkaniu tematy związane z e-administracją. Wśród sukcesów ostatnich 2 lat wymienił
uruchomiony w ubiegłym roku portal administracji publicznej, tzw. ePUAP. Dzięki
niemu przez internet można składać wnioski, np. do ZUS o zwrot nadpłaconych składek. - Na początek przyszłego roku przygotowujemy pakiet kolejnych kilkudziesięciu spraw
tak, aby w perspektywie najbliższych kilku miesięcy móc powiedzieć, że
przynajmniej 100 spraw, takich naprawdę istotnych, jesteśmy w stanie załatwić drogą
elektroniczną - wyjaśnił Drożdż. Powiedział też, że od 1 stycznia 2011 r. zaczną
być wydawane dowody osobiste wyposażone w podpis elektroniczny. E-dowód będzie
plastikową kartą wyposażoną w mikroprocesor oraz podpis elektroniczny. Na przykład w
czasie wizyty u lekarza taki dowód pozwoli odczytać dane medyczne znajdujące się w
systemie informatycznym służby zdrowia. Sam dowód jednak nie będzie nośnikiem tych
danych.
REKLAMA
Rewolucja elektroniczna w rządzie
Drożdż wskazał na opublikowany w listopadzie ranking Komisji
Europejskiej na temat postępów krajów Unii Europejskiej w zakresie elektronicznej
administracji, z którego wynika, że Polska w ciągu ostatnich 2 lat poczynił
największe postępy spośród krajów UE. Obecny na spotkaniu minister spraw
wewnętrznych i administracji Jerzy Miller powiedział też, że internet nie służy
Polakom w pierwszym rzędzie do kontaktów z administracją i należy przekonywać
Polaków do zalet tej formy komunikacji. - Ministerstwo spraw wewnętrznych rozpocznie
od siebie tę zmianę - zaznaczył i dodał, że w ciągu kilku miesięcy w resorcie "nie
będzie papieru".
Internet dla każdego Polaka
Podczas debaty paneliści rozmawiali też o zwiększeniu dostępu
społeczeństwa do internetu. Do jego szybszego rozwoju w Polsce - w opinii
wiceminister infrastruktury Magdaleny Gaj - przyczyni się przyjęty w listopadzie
przez rząd projekt ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych.
Jak wyjaśniła, zgodnie z nim firmy telekomunikacyjne będą miały dostęp do studzienek
kanalizacyjnych i infrastruktury energetycznej, a przy drogach zarządcy dróg -
Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz samorządy - będą mieli obowiązek
budowy kanałów technologicznych, w których można umieścić infrastrukturę
energetyczną, gazową, czy telekomunikacyjną. To przyczyni się do zwiększenia
inwestycji w sieci internetowe.
Wśród kolejnych zmian, które wprowadzi projekt,
"wymieniła obowiązek udostępniania infrastruktury firmom telekomunikacyjnym przez
przedsiębiorstwa, które wykonują zadania z zakresu użyteczności publicznej". Dzięki
temu przedsiębiorstwa energetyczne będą miały obowiązek umożliwić firmom
podczepienie światłowodów pod swoje linie energetyczne, a przedsiębiorstwa
wodno-kanalizacyjne będą musiały udostępnić studzienki, w których umieszczone
zostaną kable.
Taniej i więcej
Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska podczas
debaty wskazała, że dzięki działaniom regulacyjnym UKE w ciągu trzech lat liczba
klientów internetu szerokopasmowego zwiększyła się z 800 tys. do 4,5 mln. - Nie można
pominąć też 70 proc. spadku cenowego i bardzo dynamicznego rozwoju rynku internetu
komórkowego - powiedziała. Dodała, że pomimo tego w Polsce jest ciągle dużo
"białych plam" w dostępie do internetu. Wśród sukcesów rynku teleinformatycznego
wymieniła porozumienie zawarte w tym roku między Telekomunikacją Polską i UKE dot.
inwestycji oraz stawek hurtowych, które TP płacą operatorzy za korzystanie z jej
sieci telekomunikacyjnej. - Bardzo konkretnym jego elementem jest deklaracja
inwestycyjna TP dotycząca budowy 1,2 mln linii. Jeśli do tego dodamy, że 85
proc. tych linii ma być zbudowanych na terenach wiejskich, a 15 proc. na terenach
wiejsko-miejskich, to jest to bardzo duży zastrzyk, który wpuszczony zostanie w
rozwój kraju - powiedziała.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE "RZĄD NA TRÓJKĘ"PAP, arb