Oficjalnie lekarze, którzy 30 listopada kończą pracę w szpitalu, nie zmienili zdania. Nadal nie chcą, by ich szefem był dotychczasowy dyrektor. Żadnego pisma z panem dyrektorem nie podpiszemy - zapowiadają. Obiecują też jednak, że nie opuszczą pacjentów. Zdaniem dyrektora placówki, to daje nadzieję, że w ostatniej chwili może dojść do porozumienia. Są osoby, które są tym żywotnie zainteresowane, żeby przerwać ten impas - mówi Mariusz Kocój.
REKLAMA
RMF FM, arb