TK badał
konstytucyjność rozporządzenia MSW z 1991 r. Zgodnie z nim samo stwierdzenie u
policjanta nosicielstwa wirusa HIV powoduje uznanie go za "całkowicie niezdolnego do
służby". Pytanie w tej sprawie skierował do Trybunału Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Gdańsku, który rozpatrywał sprawę zwolnionego policjanta.
Służba
patrolowo-interwencyjna wykluczona
REKLAMA
"Praca w policji może
następować na różnych stanowiskach i w różnych rodzajach służb. Nosicielstwo wirusa
HIV niewątpliwie należy uznać za niepożądane w przypadku służby
patrolowo-interwencyjnej, (...) pozostaje jednak wiele stanowisk, dla których nie ma
ono znaczenia, np. w administracji policyjnej, szkolnictwie, pionach analitycznych
czy innych" - zaznaczył Trybunał Konstytucyjny.
W ocenie TK "minimalizacja ryzyka
zakażenia wirusem HIV może być - przynajmniej w niektórych przypadkach - osiągnięta
mniej drastycznymi środkami niż zwolnienie ze służby, a mianowicie przeniesieniem na
inne stanowisko w policji".
Zdecyduje komisja lekarska
TK zaznaczył, że "nie uważa, że nosicielstwo HIV
należy ignorować i traktować osoby zarażone jako osoby w pełni zdolne do służby w
policji". Jednak - w ocenie TK - należy pozostawić ocenę przydatności do służby
policjantów - nosicieli wirusa HIV komisjom lekarskim. Komisje, orzekając w tej
sprawie "powinny uwzględniać zarówno stan zdrowia danego funkcjonariusza, jak i
zakres czynności, związanych ze stanowiskiem, na którym pełnił on służbę".
Mają
one możliwość określenia "czy dany nosiciel wirusa HIV jest całkowicie niezdolny do
pracy w policji na jakimkolwiek stanowisku, czy też mógłby być efektywnym
pracownikiem na stanowiskach, niewiążących się ze zwiększonym ryzykiem kontaktu z
krwią".
Decyzja w sprawie przydatności do służby "powinna być podejmowana przez
lekarzy, znających realia służby, a nie odgórnie przez normodawcę - w tym wypadku
ministra spraw wewnętrznych, który przecież jest autorem zaskarżonego
rozporządzenia". Rola komisji jest ograniczona do zdiagnozowania policjanta, ale to
rozporządzenie przesądza, że "dana choroba powoduje zawsze, w każdym wypadku i tylko
całkowitą niezdolność do służby".
W ocenie TK zakwestionowany przepis "prowadzi
do mechanicznego wykluczenia z policji nosicieli wirusa HIV bez względu na ich
przydatność do służby, stan zdrowia czy niezależne od okoliczności zarażenia". W
sposób szczególnie dotkliwy dotyka on osoby, które zaraziły się wirusem HIV w
związku z pełnioną służbą.
Według TK przepis może też prowadzić do ukrywania
nosicielstwa HIV. TK zasygnalizował również, że wątpliwości konstytucyjne budzi
przepis, powodujący automatyczne wykluczenie ze służby osób, chorych na AIDS, gdyż -
jak stwierdził - choroba ta może mieć różny przebieg i nie zawsze oznacza
niezdolność do pracy.
Policjant z HIV zwolniony bezpodstawnie
Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpatrywał sprawę
policjanta, który w policji służył od 1998 r., a w 2006 r. w ramach rutynowych badań
dobrowolnie poddał się nieobowiązkowemu badaniu na obecność wirusa HIV. Test dał
pozytywny wynik, o czym lekarz poinformował komisję lekarską. Dwie komisje lekarskie
MSWiA orzekły, że policjant, zakażony HIV w związku z pełnioną służbą, jest
niezdolny do służby w policji, choć zdolny do pracy (zakwalifikowano go do III grupy
inwalidzkiej). W rezultacie Komendant Miejski Policji zwolnił go ze służby, a
Komenda Wojewódzka potwierdziła tę decyzję.
Policjant zaskarżył ją do WSA w
Gdańsku, który w marcu 2008 r. postanowił skierować pytanie prawne do TK o
konstytucyjność przepisów, na których podstawie zwolniono skarżącego.
TK
zaznaczył, że poniedziałkowy wyrok otwiera możliwość uznania bezpodstawności
zwolnienia ze służby. W przypadku uchylenia tej decyzji zwolniony policjant będzie
mógł domagać się przywrócenia na stanowisko równorzędne do zajmowanego, jeżeli
wyrazi gotowość podjęcia pracy w terminie 7 dni. Zgodnie z ustawą o policji - w
takim przypadku - przysługiwałoby mu też świadczenie pieniężne za okres zwolnienia
ze służby, maksymalnie za 6 miesięcy.
Czas na zmianę przepisów
Zastępca dyrektora departamentu prawnego
MSWiA Marcin Wereszczyński powiedział po wyroku TK, że teraz "czas na refleksję i na
ewentualną zmianę tego rozporządzenia". "Pewnie w kierunku - jak zaznaczył Trybunał
- że samo nosicielstwo HIV nie powinno być traktowane tak rygorystycznie, jak to
było w przepisach, ale nie jest obojętne w ogóle dla służby w policji" - powiedział.
Dodał, że "wymaga to analiz, głównie medycznych".
Zdaniem Macieja Bernatta,
koordynatora Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
"wyrok należy ocenić pozytywnie, jest to duży sukces". Pokazuje, że nadmierny
automatyzm w polskim prawie, w szczególności, jeżeli chodzi o dostęp do służb
mundurowych i negatywne konsekwencje w przypadku stwierdzenia nosicielstwa HIV były
przesadne".
Wojciech Tomczyński ze Stowarzyszenia Osób Żyjących z HIV i AIDS
powiedział, że zwolniony policjant mówił mu, że chce wrócić do pracy.
dar, em, pap