Jak
dodał Rochowicz, Kudus, który był poszukiwany, został w październiku namierzony
przez koalicyjne siły i zabity w czasie akcji ich żołnierzy, m.in. Polaków. - Mamy
informacje od różnych służb, iż mułła Kudus nie żyje - podkreślił
rzecznik.
REKLAMA
Kpt. Ambroziński poniósł śmierć w wyniku ran postrzałowych podczas
ataku talibów na kilkudziesięcioosobowy polsko-afgański patrol pieszy w dystrykcie
Ajristan w północno-zachodniej części prowincji Ghazni. Jego ciało znaleziono po
całonocnych poszukiwaniach, prowadzonych przez polskich, afgańskich i amerykańskich
żołnierzy. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie kpt. Ambrozińskiego
Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego.
Kpt. Ambroziński w Afganistanie
pełnił obowiązki specjalisty w Zespole Doradczo-Łącznikowym. Na co dzień służył w 1.
batalionie Kawalerii Powietrznej w Leźnicy Wielkiej, miał 32 lata. Pozostawił żonę i
córkę.
We wrześniu afgańskie siły bezpieczeństwa zatrzymały pod zarzutem
współpracy z rebeliantami talibskimi i pomocy w przygotowaniu zasadzki komendanta
policji z dystryktu Ajristan. Został on jednak w październiku zwolniony.
PAP, arb