Zawiadomienie do
prokuratury w tej sprawie złożył szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami
Ryszard Nowak. Jego zdaniem raper mógł publicznie nawoływać do popełnienia zbrodni,
za co grozi kara do lat 3 więzienia. Jak poinformował w środę szef
leszczyńskiej prokuratury Jerzy Maćkowiak, śledczy sprawdzą, czy Peja występował na
koncertach w Pile i Lesznie, o których informował Nowak, i czy w trakcie koncertów
wykonywał utwór pt. "997" ze słowami lżącymi policjantów. "Prokuratura przyjmie
od Ryszarda Nowaka protokół zawiadomienia o przestępstwie w miejscu jego
zamieszkania, chcemy, by sprecyzował, jakie dokładnie jego zdaniem zostały
popełnione przestępstwa i gdzie do nich miałoby dojść. Wówczas zdecydujemy o
kolejnych działaniach" - powiedział Maćkowiak.
W sądzie znajduje się już akt
oskarżenia przeciw raperowi w związku z wrześniowym koncertem w Zielonej Górze.
Zielonogórska prokuratura przedstawiła raperowi zarzut podżegania do pobicia
15-letniego chłopca. Peja oficjalnie przeprosił za swe zachowanie.
REKLAMA
PAP, dar
Prokuratura bada, czy Peja nawoływał do zabijania policjantów
2009-12-16 17:19
Zawiadomienie do
prokuratury w tej sprawie złożył szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed
Sektami
Ryszard Nowak. Jego zdaniem raper mógł publicznie nawoływać do popełnienia
zbrodni,
za co grozi kara do lat 3 więzienia. Jak poinformował w środę szef
leszczyńskiej prokuratury Jerzy Maćkowiak, śledczy sprawdzą, czy Peja
występował na
koncertach w Pile i Lesznie, o których informował Nowak, i czy w trakcie
koncertów
wykonywał utwór pt. "997" ze słowami lżącymi policjantów.
"Prokuratura przyjmie
od Ryszarda Nowaka protokół zawiadomienia o przestępstwie w miejscu jego
zamieszkania, chcemy, by sprecyzował, jakie dokładnie jego zdaniem zostały
popełnione przestępstwa i gdzie do nich miałoby dojść. Wówczas zdecydujemy o
kolejnych działaniach" - powiedział Maćkowiak.
W sądzie znajduje się już akt
oskarżenia przeciw raperowi w związku z wrześniowym koncertem w Zielonej
Górze.
Zielonogórska prokuratura przedstawiła raperowi zarzut podżegania do pobicia
15-letniego chłopca. Peja oficjalnie przeprosił za swe zachowanie.
PAP,
dar