Ranking 100 najbardizje wpływowych Polaków 2011 Ranking 100 najbogatszych Polaków 2011
-

-

Testament Giedroycia rzucony w błoto

2010-01-25 12:36
Gdzie jest granica politycznej uległości, pragmatyzmu politycznego? Gdzie bieżąca polityka zagraniczna powinna nie zwracać uwagi na polityczne zaszłości? Co to jest polityka gestów historycznych?
Wiktor Juszczenko, odchodzący prezydent Ukrainy w trakcie obchodów Dnia Jedności uznał Stepana Banderę narodowym bohaterem Ukrainy. Juszczenko, dla części środowisk politycznych w Polsce główny symbol "pomarańczowej rewolucji" i przemian demokratycznych, złożył hołd skrajnemu nacjonaliście ukraińskiemu, a także twórcy OUN/UPA, organizacji nie tylko faszystowskiej, ale również kolaborującej z hitlerowcami.
REKLAMA


Organizacja tego przestępcy (skazanego w Polsce międzywojennej na karę śmierci za współudział w zamordowaniu ministra spraw wewnętrznych, Bronisława Pierackiego), kolaboranta hitlerowskiego, jest odpowiedzialna za mordy na ludności polskiej i żydowskiej na kresach wschodnich państwa polskiego. I nie ma tu znaczenia, że w czasie, kiedy bandy ukraińskie, pod dowództwem Romana Szuchewycza dokonywały zbrodni, Bandera był więźniem w niemieckim obozie koncentracyjnym. To właśnie on był twórcą i ideologiem ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, który dokonywał eksterminacji ludności polskiej.

Wielokrotnie słyszałem, że polska polityka wschodnia powinna się kierować zaleceniami Redaktora Jerzego Giedroycia. Najbardziej popularne jest hasło - na Wschodzie, w relacjach z Ukrainą realizujemy testament Redaktora. Mam nieodparte wrażenie, że od kilku lat, polska polityka wobec Ukrainy (a także Rosji) nie realizuje testamentu tego wielkiego Polaka, lecz wykorzystuje to hasło czysto utylitarnie, nie odnosząc się do idei polskiego myśliciela z Maisons-Laffitte. Giedroyc, rozumiejąc i popierając aspiracje ukraińskie do tworzenia własnego państwa, był jak najdalej od nacjonalizmu - także polskiego. Zarówno, jak i Adolf Bocheński kategorycznie mówili i pisali i Ukrainie jako pełnej demokracji, państwie otwartym. Wolna Ukraina poza tym była dla Giedroycia kluczem do współpracy z Rosją, która uważana była przez niego za naszego głównego partnera. Niestety, dla polskiej polityki zagranicznej, prowadzonej na tym kierunku przez Lecha Kaczyńskiego, wolna Ukraina była traktowana nie jako uzupełnienie naszych relacji z Rosją, lecz jako przeciwwaga do "rosyjskiego imperializmu". W ramach tego "realizmu" popierano Juszczenkę, który kokietował stale ukraińskich nacjonalistów. Polacy mieli "oderwać" Ukrainę od rosyjskich wpływów, za cenę niepamięci...

Co jakiś czas słyszę opinię, że Polacy powinni się pogodzić z tym, że każdy naród, każde społeczeństwo ma prawo do własnej polityki historycznej i do budowania tożsamości według własnych zasad i własnego osądu historii. Wielce słuszna opinia, w czasach demokracji i prawa do samostanowienia każdego narodu. Jeżeli jednak to realistyczne i pragmatyczne stanowisko, to dlaczego Polacy, polskie władze i Władysław Bartoszewski tak nerwowo, czasem histerycznie reagują na Erikę Steinbach i jej projekt "Widocznego Znaku"? Jej działania i jej program upamiętnienia wypędzeń (nie tylko niemieckich) mieści się właśnie w schemacie i prawie do własnego spojrzenia na historię narodu niemieckiego. Z jednej strony atakujemy Steinbach i BdV - z drugiej strony dopuszczamy, aby utylitarne - i nierealne - cele polskiej polityki zagranicznej realizowane był za cenę "zapomnienia" o polskich ofiarach na Wschodzie. Ukraińcy nie podjęli z Polakami poważnej rozmowy o zbrodniach UPA. Polacy potrafią walczyć o uznanie przed Kreml  zbrodni w Katyniu, Charkowie, Miednoje za ludobójstwo - nie potrafią wyartykułować swojego zdania wobec większych i okrutniejszych zbrodni Ukraińców. Tak, Ukraińców, bo zaliczenie Bandery i UPA do panteonu bohaterów narodowych wolnej demokratycznej Ukrainy jest teraz problemem pomiędzy Polską a Ukrainą.

Nasi południowi sąsiedzi, Słowacy, na ludności której UPA również dokonywała zbrodni, zareagowali natychmiast, oficjalnie i ostro, protestując przeciwko honorom czynionym przez Juszczenkę Stepanowi Banderze. Polskie władze, z MSZ na czele, nie zajęło  żadnego oficjalnego stanowiska. Podobnie Kancelaria Prezydenta RP, a przecież to właśnie Lech Kaczyński promował ukraińskiego prezydenta, mieniąc się jego europejskim protektorem i przyjacielem. Zdawkowe, niemal prywatne opinie ministra Handzlika to mniej niż za mało. Oczekiwałbym stanowczych reakcji Radosława Sikorskiego i samego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale raczej nie doczekamy się tego, ponieważ obaj ci politycy są głęboko antyrosyjscy, a to oznacza, że przełkną oni tę nagrodę dla zbrodniarza, hitlerowskiego kolaboranta i ideologa zbrodniczej organizacji, mordującej Polaków.

Kilka miesięcy temu Wiktor Juszczenko otrzymał doktorat honoris causa lubelskiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wtedy też protesty organizacji kresowych zostały przez polskie oficjalne gremia przemilczane, a Lech Kaczyński był uczestnikiem uroczystości. Czy robił to w imię realizacji testamentu Redaktora - mam szczere wątpliwości.

Polska polityka wschodnia, pozwalająca wybiórczo i relatywistyczne traktować polskie ofiary XX wieku, to ciemna plama polskiej dyplomacji - a także polskiej polityki historycznej. Nie wystarczy powtarzać frazesy o realizacji myśli Giedroycia, bo on nie pozwoliłby na bezczeszczenie pamięci 200 000 Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.


 

W TYGODNIKU

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

1 dzień | 7 dni | 30 dni
476komentarzy"Kaczyński to nędzny i żałosny nieuk"
391komentarzyAutorzy obrzydliwej ulotki z Wrocławia pytają: czy tata Tuska był w SS?
170komentarzyNiesiołowski: ACTA jest dobre, a jego przeciwnicy to idioci
66komentarzyIle zarabiają w TVP? Najwyżej ceni się Lis
60komentarzyKsiądz Natanek ostrzega przed ACTA. "Szaleńcy, głupcy, nie wiecie co was czeka"
59komentarzyZ fryzjerstwa do sportu. Nominacja minister Muchy
55komentarzyMiller: gdyby rządziło SLD, Polacy już dziś płaciliby w euro
47komentarzyTusk i Rostowski mówili prawdę
30komentarzyPitera krytykuje Muchę: zaliczyła wpadkę. To podważa zaufanie do władzy
30komentarzyBugaj: dziś pakt fiskalny, jutro niedemokratyczny rząd gospodarczy kontrolowany przez Niemcy
476komentarzy"Kaczyński to nędzny i żałosny nieuk"
391komentarzyAutorzy obrzydliwej ulotki z Wrocławia pytają: czy tata Tuska był w SS?
182komentarzyKaczyński: śledztwo smoleńskie było obrzydliwe. To poziom lumpenproletariatu
170komentarzyNiesiołowski: ACTA jest dobre, a jego przeciwnicy to idioci
160komentarzyKatastrofa smoleńska: to nie była brzoza
123komentarzyTusk się nie ugiął - Polska przystąpi do ACTA. "Nie dam się szantażować"
107komentarzyOdrzuceni odrzucają
89komentarzyJakie narkotyki można zrobić domowym sposobem?
74komentarzy"ACTA? Platforma zapłaci za swoją ignorancję"
71komentarzySKOKI, czyli jak smoleńscy mściciele stali się lobbystami
476komentarzy"Kaczyński to nędzny i żałosny nieuk"
391komentarzyAutorzy obrzydliwej ulotki z Wrocławia pytają: czy tata Tuska był w SS?
232komentarzyNiesiołowski: płk Przybył może być niezrównoważony. Kempa: pod rządami PO źle się dzieje
182komentarzyKaczyński: śledztwo smoleńskie było obrzydliwe. To poziom lumpenproletariatu
174komentarzyAuto Kaczyńskiego ostrzelane. Próba zamachu?
170komentarzyNiesiołowski: ACTA jest dobre, a jego przeciwnicy to idioci
160komentarzyKatastrofa smoleńska: to nie była brzoza
151komentarzySondaż. Komorowski ucieka Kaczyńskiemu
146komentarzyKaczyński: a Tusk jak cysorz, co ma klawe życie, znów ma urlop
139komentarzyPiecha: rząd jest chory. Na ignorancję i arogancję
: Czynsze idą w górę

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

TO BUDZI EMOCJE


POLECAMY

 
Wszystko o Finansach
Człowiek Roku 2011 - Akredytacje
Półroczna e-prenumerata Wprost w prezencie dla Ciebie
Easygo