- To kradzież, nie
adopcja - podkreślił Cristallin. Tłumaczył, że do adopcji haitańskiego dziecka
wymagana jest zgoda urzędu ds. opieki społecznej. Amerykanie nie mieli właściwych
dokumentów. Obywatele USA wraz z dwoma domniemanymi haitańskimi wspólnikami trafili do aresztu w zrujnowanym przez trzęsienie ziemi Port-au-Prince. Tłumaczyli, że
chcieli zabrać dzieci do sierocińca w Dominikanie.
REKLAMA
Od tragicznego trzęsienia
ziemi na Haiti z 12 stycznia do adopcji przekazano wiele haitańskich dzieci.
Amerykańska administracja apelowała do swych obywateli oczekujących na adopcję o
cierpliwość wobec procedur, które pozwolą na uniknięcie błędów i przemyt dzieci.
PAP, arb