- Dla przestępczości w internecie nie może być większej
swobody i tolerancji tylko dlatego, że to internet - podkreślił premier. Uzasadniając motywy planowanych
zmian w Prawie telekomunikacyjnym, zaznaczył, że intencją projektu "jest, by
przestępstwa karane w świecie realnym nie były bezkarne w przestrzeni
wirtualnej". - W interesie wszystkich jest, żeby to, co jest przestępczością w
świecie realnym, nie pleniło się w świecie wirtualnym, bo nie znajdziemy skutecznych
sposobów ścigania - mówił premier.
REKLAMA
Internauci nie dawali się jednak przekonać premierowi. - Mechanizm filtrowania internetu oraz blokowania treści
wydaje się internautom niedopuszczalny i szkodliwy - powiedziała premierem szefowa Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz. Tematem
spotkania jest projekt ustawy, która wprowadza zakaz urządzania gier hazardowych w
internecie. Strony internetowe, które będą łamały ten zakaz mają być - zgodnie z
projektem - umieszczane w tzw. rejestrze usług i stron niedozwolonych. Podobnie ma
być ze stronami pedofilskimi czy propagującymi treści nazistowskie. - Wdrożenie nowego prawa mogłoby z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do naruszenia wartości
konstytucyjnych - wolności słowa, prawa do informacji, tajemnicy korespondencji -
powiedziała Szymielewicz.
Tematem spotkania projekt ustawy, która wprowadza zakaz
urządzania gier hazardowych w internecie. Strony internetowe, które będą łamały ten
zakaz mają być - zgodnie z projektem - umieszczane w tzw. rejestrze usług i stron
niedozwolonych. Internauci uważają, że takie zapisy godzą w wolność wypowiedzi w
sieci. Zebrali 78,5 tys. podpisów pod listem do prezydenta z apelem o zawetowanie
nowelizacji. Ich zdaniem, to "bardzo niebezpieczny i sprzeczny z interesem
obywateli" pomysł.
Debata odbywa się jednocześnie w formie tradycyjnej - z
udziałem grupy internautów w Kancelarii Premiera - oraz wirtualnej, z wykorzystaniem
dostępnych serwisów społecznościowych.
PAP, arb