W najnowszej
aktualizacji programu konwergencji (APK) za 2009 rok założono, że dynamika PKB w
2010 r. wyniesie 3 proc.
Aktualizacja programu konwergencji zawiera "dość
rozsądne" prognozy dotyczące wzrostu PKB i obniżenia deficytu w najbliższych latach,
ale konieczna jest reforma finansów - uważa główny ekonomista PricewatehouseCoopers
Witold Orłowski. Zdaniem Orłowskiego założenia
przedstawione w programie dotyczące PKB i deficytu są optymistyczne, ale "dość
rozsądne". Według niego, jeżeli w gospodarce światowej nic nadzwyczajnego się nie
wydarzy, scenariusz ten może się spełnić.
Ekonomista zwrócił jednak uwagę, że sam
wzrost gospodarczy nie wystarczy, aby obniżyć deficyt do 2,9 proc. PKB w 2012 r. - Rozumiem, że resort finansów ma plany konkretnych reform, których my jeszcze nie
znamy. Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010-2011 zawiera tylko ogólne
założenia, szczegółów nie ujawnia - powiedział. Według niego deficyt można też
obniżyć poprzez duże cięcia wydatków publicznych. Oszczędności rzędu około 25-30 mld
zł pozwoliłyby obniżyć deficyt o 2 pkt proc. PKB. - Można by je znaleźć, ale nie
byłoby to łatwe - uważa Orłowski.
REKLAMA
Znacznie krytycznej przedstawiony przez rząd program ocenia były minister finansów Jerzy Osiatyński. Jego zdaniem obniżenie deficytu może
wymagać podwyżki podatków. - Dotąd chwaliłem ministra
finansów za ostrożne założenia dotyczące PKB w 2010 r. Jednak przyspieszenie do 3
proc. wydaje mi się mało realistyczne. Z kolei wzrost PKB w 2011 r. będzie bardzo
zależał od zmian koniunktury w Unii Europejskiej, która z kolei będzie powiązana z
koniunkturą w Stanach Zjednoczonych. Wskaźniki podane w Programie Konwergencji
wynikają bardziej z myślenia życzeniowego niż wiarygodnej prognozy -
powiedział Osiatyński.
Zdaniem byłego ministra finansów,
skoro nie będzie znaczącego obniżenia wydatków, to aby zmniejszyć deficyt konieczne
by było zwiększenie dochodów. - Ani w Planie Konsolidacji, ani w Programie
Konwergencji nie widziałem rozwiązań dotyczących poprawy efektywności opodatkowania.
Potrzebne są działania, które uszczelnią przepisy, zwłaszcza dotyczące VAT. Jak to
nie wystarczy, rząd będzie musiał podnieść podatki, albo Program Konwergencji się
rozsypie - ocenił były minister finansów.
Aktualizacja Programu Konwergencji została przyjęta przez
rząd w trybie obiegowym w poniedziałek i tego samego dnia wysłana do Brukseli. Sam
program konwergencji jest dokumentem zawierającym ocenę gospodarki pod kątem
spełniania kryteriów z Maastricht. Chodzi o pięć warunków, które powinna spełniać
gospodarka kraju aspirującego do przystąpienia do strefy euro. Przedstawia m.in.
ogólne założenia i cele polityki makroekonomicznej, ocenę bieżącej sytuacji i
prognozy, strategię i cele rządu, opis ryzyka.
PAP, arb