Balkenende
ocenił, że wcześniejsze wycofanie holenderskiego kontyngentu zaszkodzi
wizerunkowi Holandii za granicą. - Chwila, w której Holandia oświadcza jako jedyny i
pierwszy kraj, że nie przedłuży misji poza 2010 rok, wzbudzi zastrzeżenia w innych
państwach, i to naprawdę mnie boli - powiedział. Balkenende chciał, by Holandia
pozytywnie odpowiedziała na apel NATO o przedłużenie misji 2 tys. holenderskich
żołnierzy o rok - do sierpnia 2011 roku.
REKLAMA
W skład koalicyjnego rządu, który upadł
w sobotę nad ranem po wielogodzinnych negocjacjach, wchodziły trzy partie: Apel
Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) pod przywództwem Balkenende, Partia Pracy (PvdA)
i Unia Chrześcijańska (CU). Sondaże przeprowadzone po upadku rządu wskazują, że
poparcia dla Partii Pracy wzrosło.
Na poniedziałek zaplanowane jest spotkanie
liderów partii tworzących koalicyjny rząd z królową Beatrix, podczas którego mają
zostać omówione kolejne posunięcia. Przeprowadzenie wyborów parlamentarnych jest
najbardziej prawdopodobnie w maju lub czerwcu. Do tego czasu ugrupowania będą
zapewne prowadzić agresywną kampanię przez marcowymi wyborami lokalnymi. Zgodnie
z planem holenderski kontyngent powinien zacząć wycofywać się z afgańskiej prowincji
Uruzgan w sierpniu.
PAP, arb