Lepper wysłał do ministra list w tej sprawie.
Odpowiedzi na razie nie będzie, bo Kwiatkowski do przyszłego tygodnia jest na
urlopie. Po powrocie do pracy w poniedziałek minister rozważy, czy udzieli
odpowiedzi - poinformowano PAP w piątek w ministerstwie.
W połowie lutego sąd I
instancji w procesie ws. "seksafery" w Samoobronie skazał na 5 lat więzienia b.
posła Samoobrony Stanisława Łyżwińskiego oraz na 2 lata i 3 miesiące lidera partii
Andrzeja Leppera. Łyżwiński był oskarżony m.in. o zgwałcenie kobiety i
wykorzystywanie seksualne działaczek Samoobrony, a Lepper - o żądanie i przyjmowanie
"korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek partii, w tym Anety
Krawczyk.
REKLAMA
Według Leppera słowa Kwiatkowskiego, że ten wyrok "jest wyjątkowo
sprawiedliwy" poniżają go i "sugerują wszystkim funkcjonariuszom wymiaru
sprawiedliwości, w tym sędziom, określone stanowisko co do dalszego
orzekania".
"Minister ocenił wszystko bez dokumentów. Panie ministrze na
podstawie czego pan to zrobił? Czy pan zapoznał się z 54 tomami akt?(...) Minister
mnie oczernił" - mówił Lepper podczas piątkowej konferencji prasowej w siedzibie
Samoobrony w Warszawie.
Zapowiedział, że wyśle pisma m.in. do prezydenta i
premiera, w których przedstawi okoliczności dotyczące "seksafery". Ogłosił, że
wkrótce ukaże się książka odsłaniająca kulisy sprawy.
Lepper w piątek ocenił też,
że wyrok, który zapadł w jego sprawie, to "kpiny z prawa". "Sąd nie znalazł ani
jednego świadka, który potwierdziłby wersję Anety Krawczyk. Mnie w miejscach,
których dotyczy akt oskarżenia, nie było" - zapewnił.
pap, em