Joanna Senyszyn bardzo krytycznie ocenia prezydenturę ś.p. Lecha Kaczyńskiego. "Partyjna prezydentura Lecha Kaczyńskiego, jątrząca, dzieląca, wywołująca nieustanne nieporozumienia krajowe i międzynarodowe, na której przez prawie pięć lat słusznie nie zostawiano suchej nitki, urosła do rangi symbolu. Patriotyzmu, szlachetności, nieugiętości. Z dnia na dzień stała się wzorcem sprawowania urzędu prezydenta. Niedościgłym wzorcem z Żoliborza. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zniknęły wszystkie błędy prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Został cud i miód. Politykom zaczęto wmawiać, że kampania prezydencka powinna być bezkrytyczna, łagodna, spokojna i pełna miłości. To woda na młyn PiS" - pisze posłanka.
REKLAMA
Wbrew zapewnieniom innych polityków o kampanii spokojnej i pozbawionej ataków personalnych, Senyszyn nawołuje do przeprowadzenia kampanii wyborczej "ostrzejszej niż gdyby nie była poprzedzona tragicznym wypadkiem". "Trzeba sobie uświadomić, że Jarosław Kaczyński, który jest naturalnym kandydatem PiS, to - w porównaniu z Lechem - prawdziwy jastrząb wojny. Niebezpieczny ideolog IV RP. Państwa rządzonego strachem, z wydobywczymi aresztami, fałszywymi oskarżeniami i z CBA dobijającym się o 6 rano do drzwi niewinnych obywateli.
Ewentualne zwycięstwo kandydata PiS - na fali żałoby i dyskontowania tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego - byłoby prawdziwą tragedią. Dla Polski i dla nas, Polaków" - ostrzega Senyszyn.
arb