Marszałek Sejmu zaproponował, by wybory uzupełniające
do Senatu odbyły się łącznie z pierwszą turą wyborów prezydenckich - 20
czerwca. Państwowa Komisja Wyborcza zwracała
uwagę, że zaproponowane przez Komorowskiego rozwiązanie może być problematyczne i
może dezorientować wyborców ze względu na odmienne reguły organizacji wyborów
prezydenckich i do Senatu. Jak mówił sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki, pierwszym
problemem może być podział okręgów wyborczych w wyborach do Senatu i w wyborach
prezydenckich. Na senatora głosować może tylko osoba mieszkająca w okręgu wyborczym,
w którym odbywają się wybory. Natomiast w wyborach prezydenckich można głosować na
podstawie zaświadczenia w całym kraju.
Spisy wyborców mogą okazać się kolejnym
problemem, ponieważ są one różne, jeśli chodzi o wybory prezydenckie oraz wybory
parlamentarne. - Urzędy gmin będą musiały sporządzić dwa różne spisy wyborców -
mówił Czaplicki. Kolejny problem - podkreślił Czaplicki - może dotyczyć kwestii
pełnomocnika wyborczego. W wyborach prezydenckich - po raz pierwszy - osoby starsze
i niepełnosprawne będą mogły oddać głos za pośrednictwem pełnomocnika. Natomiast -
jak podkreślił Czaplicki - taka możliwość w wyborach uzupełniających do Senatu nie
istnieje. Sekretarz PKW podkreślił, że jeśli marszałek Komorowski zdecyduje się
wyznaczyć wybory uzupełniające do Senatu na 20 czerwca, to zgodnie z kalendarzem
wyborczym już 29 kwietnia komisja wyborcza będzie musiała podać informację o
okręgach wyborczych, w których głosowanie się odbędzie. 1 maja mijałby wówczas
termin na złożenie zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego.
REKLAMA
W przypadku
wyborów do Sejmu i Senatu prawo zgłaszania kandydatów, czyli tworzenia komitetów
mają partie polityczne, koalicje, a także grupy wyborców. Jak wynika z kalendarza
wyborczego, kandydaci na senatorów powinni się rejestrować do 11 maja.
PAP, arb