O 18:30, kiedy na cmentarzu pojawili się asystenci marszałka Sejmu przy grobie Walentynowicz miała znajdować się wyłącznie najbliższa rodzina. Ich zachowanie oburzyło reportera portalupomorza.pl. - Od Pana Doradcy Marszałka, który złożył wieniec i bełkotliwym głosem
rozmawiał z reporterem po prostu - cuchnęło alkoholem - oburza się dziennikarz.
REKLAMA
Rzecznik prasowy Sejmu Krzysztof Luft przyznaje, że słyszał o sprawie i widział zdjęcia ze składania wieńca, które zamieścił portal, ale jak twierdzi "nic z nich nie wynika".
TVN24, portalpomorza.pl, arb