- Tu nie zadziałał zdrowy rozsądek, a powinien. Zwłaszcza u dowódców, wojskowych, ministra obrony. To co innego niż u cywili, gdzieś tam w kancelarii - oceniała Jakubiak. Dodała, że ostateczna ocena i wskazanie winnych należy w tym wypadku do Donalda Tuska. Klich wyjaśnia, że zawsze akceptował pisma z Kancelarii Prezydenta. Zdaniem konstytucjonalistów miał jednak w tym wypadku pełne prawo zaprotestować, jako osoba odpowiedzialna za polską armię.
REKLAMA
Zdaniem Jakubiak to rząd musi ustalić kto popełnił w tym przypadku fatalny błąd, dopuszczając do lotu najważniejszych polskich dowódców jednym samolotem. - Rząd jest od tego żeby wszystko ustalić, co było przed, w czasie i to co będzie robił po katastrofie. Dzisiaj nie ma nawet informacji co się działo w czasie katastrofy, o której godzinie dowiedzieli się o niej premier i Marszałek Sejmu - stwierdziła. - 20 dni po tragedii nadal nie ma nowej procedury, nikt nie wyciąga wniosków, premier powołuje dziesiątą komisję, a my nie wiemy kto w niej zasiada, czym się zajmuje - dodała.
TOK FM, arb