Samdrup wraz z bratem, Jigme Namgayalem, zostali
aresztowani w sierpniu 2009 roku, po tym, gdy założona przez nich w
rodzinnej wsi w
prefekturze Changdu w Tybetańskim Regionie Autonomicznym, lokalna grupa
obrońców
środowiska próbowała zwrócić uwagę na nadużycia przeciwko środowisku
naturalnemu,
dokonywane przez miejscowych urzędników, w tym polowania na objęte
ochroną gatunki
zwierząt.
Rinchenowi zarzucono też, że na jego stronie internetowej
opublikowano
artykuł o duchowym przywódcy Tybetu, dalajlamie. Chińskie władze są
szczególnie
wyczulone na kontakty z dalajlamą, którego oskarżają o wspieranie
niepodległości
Tybetu.
REKLAMA
Jigme Namgayala odbywa obecnie karę dwóch lat "reedukacji przez
pracę" za
"szkodzenie bezpieczeństwu narodowemu".
Trzeci brat, zwolennik działań na rzecz
ochrony środowiska naturalnego Karma Samdrup, został skazany 24 czerwca
przez
chiński sąd na 15 lat więzienia za zrabowanie grobowców i handlowanie
skradzionymi
antykami. Według zwolenników podsądnego, sprawa o kradzież była
wymierzona w jego
działalność dobroczynną.
W ubiegłym miesiącu mająca siedzibę w Waszyngtonie
organizacja Międzynarodowa Kampania na rzecz Tybetu opublikowała raport,
w którym
poinformowała, że 31 Tybetańczyków przebywa obecnie w więzieniu "za
wyrażanie
opinii, pisanie poezji lub prozy, lub dzielenie się informacjami na
temat polityki
chińskiego rządu wobec Tybetu".
Agencja AP zauważa, że w Tybecie dochodzi do
wzmożonych represji wobec tamtejszych intelektualistów, co jest echem
zdławienia w
marcu 2008 roku w stolicy Lhasie antychińskich protestów. Według
oficjalnych danych
w zamieszkach zginęły 22 osoby, ale rząd tybetański na uchodźstwie
szacuje liczbę
ofiar śmiertelnych na ponad 200.
Tybet został zajęty przez wojska Mao Zedonga w
latach 1950-51. 10 marca 1959 roku wybuchło powstanie antychińskie,
które zostało
krwawo stłumione, a dalajlama wraz z 80 tys. tybetańskich uchodźców
wyemigrował do
Indii. Od tego czasu mieszka w Dharamśali, gdzie ma swą siedzibę także
tybetański
rząd na uchodźstwie.
pap, em