Schetyna zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu zapadnie decyzja, kto zostanie
nowym szefem klubu Platformy. Zapewnił, że nie ma swojego faworyta na tę
funkcję. - Zobaczymy, potrzebna jest rozmowa. Szef największego klubu w Sejmie to
bardzo ważna osoba, kluczowa, aby dobrze organizować pracę klubu. Potrzebny jest
konsensus, potrzebne jest wybranie całej ekipy - prezydium, które będzie prowadziło
klub. Platforma to duży klub, więc będzie duże prezydium - zapowiedział
Schetyna. Z kolei szef małopolskiej PO Ireneusz Raś powiedział, że w kontekście wyboru
nowego szefa klubu "mówi się o kobiecie". Również według pragnącego zachować anonimowość polityka z władz PO,
nie jest przesądzone, że Schetynę zastąpi któryś z wiceszefów klubu. - Radzę
szukać kandydatur wokół hasła "parytet" - mówi przedstawiciel Platformy, wymieniając w
tym kontekście Kidawę-Błońską. - Małgosia to świetna dziewczyna, udowodniła to po raz
kolejny w kampanii, a poza tym, gdyby została szefem klubu wreszcie zrobilibyśmy coś
realnego na rzecz parytetów, o których tyle się mówi. Oczywiście potrzebowałaby
wsparcia, ale pomagaliby jej wiceszefowie klubu - dodaje. Z kolei inny ważny
polityk z władz klubu Platformy zaznacza, że "parytety są ważne, ale funkcjonowanie
klubu ważniejsze". - Małgosia Kidawa-Błońska nie ma doświadczenia w kierowaniu
klubem, musiałaby być wdrażana w jego prace - podkreśla.
Kidawa-Błońska
pytana, czy zgodziłaby się zastąpić Schetynę, nie zaprzecza, ale zaraz dodaje, że do
sprawy podchodzi z dystansem. - Wczoraj słyszałam, że zostanę nowym ministrem
kultury - śmieje się posłanka. - Najprawdopodobniej
decyzja zostanie podjęta w środę lub w czwartek, w tym samym gronie, co wczoraj,
czyli zdecyduje o tym zarząd partii - ucina temat wiceszef PO Waldy
Dzikowski.
REKLAMA
Rzecznik klubu PO Andrzej Halicki stwierdził z kolei, że
naturalnymi kandydatami na nowego szefa klubu są dotychczasowi zastępcy Schetyny -
Rafał Grupiński, lub Sławomir Rybicki. - Współkieruję klubem, więc ta praca nie jest
mi obca. Cieszę się, że Andrzej Halicki widziałby we mnie nowego przewodniczącego
klubu, ale takie spekulacje są zdecydowanie przedwczesne - skomentował
Rybicki.
Schetyna uważa, że na pewno szefem klubu nie zostanie dotychczasowy
wiceszef - Janusz Palikot. Jak ocenił, Palikot powinien przeprosić m.in. za swoje
słowa, że Lech Kaczyński "ma krew na rękach" w kontekście katastrofy smoleńskiej.
Jak dodał, Palikot - jako szef regionu lubelskiego - odpowiada też za przegraną
Bronisława Komorowskiego z Jarosławem Kaczyńskim w Lublinie.
Po tym, jak zarząd
PO postanowił, że Schetyna będzie kandydatem partii na stanowisko marszałka Sejmu
powstaje też pytanie, czy Schetyna jako marszałek Sejmu musiałby zrezygnować z
funkcji sekretarza generalnego partii. - Formalnie nie ma zakazu, aby łączyć te
dwie funkcje, ale trudno sobie wyobrazić, żeby Schetyna jako marszałek miał jeszcze
czas sprawnie zarządzać regionami, szczególnie w kontekście nadchodzącej kampanii
samorządowej. Potrzebujemy pełnej mobilizacji, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby
na nadmiarze obowiązków ucierpiała partia. Ale na tę decyzję mamy jeszcze dużo
czasu, myślę, że wybór nowego sekretarza generalnego nastąpi najwcześniej w
październiku - mówi polityk zbliżony do władz klubu. Pytany, czy
zrezygnuje z funkcji sekretarza generalnego PO, Schetyna powiedział: - Zobaczymy,
rozmawiamy o tym. Jesteśmy w trakcie zjazdu. Druga część zjazdu jest przewidziana na
25 września. Dopytywany, czy jednak nie powinien zrezygnować dla "czystości zasad",
Schetyna powiedział: - Teoretycznie nie ma takiego zakazu. Musimy się zastanowić, mam
nadzieję, że do września ta sprawa zostanie rozwiązana.
PAP, arb