Autobusy
kursowały normalnie. W godzinach szczytu zanotowano 12-procentowy wzrost
ruchu w centrum. Poprzedni strajk stołecznego metra trwał od 28 czerwca do 2
lipca. Przez dwa dni, 29 i 30 czerwca, pociągi metra w ogóle nie
kursowały.
REKLAMA
Ostatnie negocjacje dyrekcji z pracownikami zakończyły się fiaskiem,
co spowodowało wznowienie strajku. Rządowy plan reform oszczędnościowych zakładał
pięcioprocentowe cięcia płac, ale dyrekcja metra postanowiła pójść na rękę
pracownikom i zmniejszyć wynagrodzenia o 1,5 proc. Nie pomogło to jednak w
osiągnięciu porozumienia.
Plan reform oszczędnościowych służy zmniejszeniu
gigantycznego deficytu budżetowego Hiszpanii. Redukcje wynagrodzenia mają wejść w
życie w przyszłym miesiącu. Władze lokalne w Madrycie postanowiły, że cięcia płac
dotkną również pracowników metra, chociaż środki oszczędnościowe miały nie wpłynąć
na wynagrodzenie osób zatrudnionych w spółkach publicznych.
Rządzący Hiszpanią
socjaliści chcą zaoszczędzić 15 mld euro, m.in. przez zmniejszenie płac urzędników,
co ma doprowadzić do zmniejszenia deficytu z 11,2 proc. PKB w 2009 roku do 3 proc.
PKB w 2013 roku. Hiszpania przeżywa obecnie najcięższy kryzys gospodarczy od
dziesięcioleci. Wskaźnik bezrobocia osiągnął 20 procent, co oznacza, że bez pracy
jest ok. 4,6 miliona ludzi.
PAP, arb