Garwood skontrastował raport z charakteryzującym się - jego zdaniem -
naukowym podejściem obrazem opieki zdrowotnej przedstawionym przez szefową WHO
Margaret Chan po jej kwietniowej wizycie w tym państwie. Chan stwierdziła że
komunistyczna Korea Płn. zapewnia obywatelom opiekę medyczną, której "zazdroszczą
jej" inne kraje rozwijające się. Przedstawicielka WHO Fadela Chaib zapytana, o które państwa chodzi, nie potrafiła wymienić ani jednego.
Czwartkowy
raport AI głosi, że Korea Płn. nie zapewnia obywatelom podstawowej opieki medycznej.
Szpitale ledwo funkcjonują, a wielu ludzi jest zbyt biednych, by płacić za lekarstwa
i zabiegi. Dokument wspomina również o amputacjach przeprowadzanych bez
znieczulenia. Raport AI opiera się na rozmowach z 40 osobami, które uciekły z
Korei Północnej w latach 2004-2009. AI konsultowała się też z lekarzami, którzy
współpracują z tym krajem. Rozmówcy Amnesty relacjonowali, że przez ostatnie 20
lat musieli płacić za wszystkie usługi medyczne. Jak powiedział jeden z nich, w
szpitalach nie ma lekarstw i pacjenci muszą je kupować sami.
REKLAMA
Północni Koreańczycy
"ogromnie potrzebują pomocy medycznej i żywności" - wskazywała działaczka AI
Catherine Barber. Apelowała, by nie używać pomocy dla Korei Północnej jako
politycznej gry pomiędzy dostarczającymi ją krajami. Według statystyk WHO władze
w Phenianie wydają rocznie mniej niż jednego dolara na osobę na opiekę zdrowotną.
PAP, arb