Producenci zabezpieczeń komputerowych monitorują
skalę zagrożeń, analizując dane z komputerów użytkowników, którzy korzystają z ich
zabezpieczeń. Mają więc stały dostęp do informacji o stanie zagrożeń w sieci,
liczbie i charakterze infekcji oraz o zarażonych stronach internetowych. Na
podstawie tych danych tworzą rankingi najczęstszych zagrożeń dla poszczególnych
krajów. Jeden z producentów, firma Eset, korzystając z raportu opracowanego dla
Polski ostrzega przed uciążliwym koniem trojańskim czyhającym na graczy gier
sieciowych.
REKLAMA
Jak pokazują wyniki raportu z czerwca, prawie 10 proc. wszystkich
zagrożeń w polskiej sieci pochodziło właśnie ze stron gier sieciowych. To
zagrożenie, opanowane w innych krajach, pozostaje wysokie w Polsce. Tymczasem
wskaźnik infekcji może wzrosnąć podczas wakacji, ponieważ wtedy na takie strony
częściej zagląda młodzież szkolna. Koń trojański, który zainstaluje się na
komputerze gracza, może uzyskać dostęp do jego konta na serwerze gry sieciowej.
Istnieje więc niebezpieczeństwo kradzieży konta, za które gracz zapłacił. Ponadto
konta zaawansowanych graczy są cenione wśród amatorów gier. Takie konto może więc
zostać sprzedane przez hakera.
Innym zagrożeniem są pliki automatycznego startu,
które mogą mieć ukrytą, zainfekowaną zawartość. Największym zagrożeniem są
pendrive'y, które posiadają pliki automatycznego startu. Podczas podłączania tego
nośnika na komputerze samoczynnie instaluje się oprogramowanie. Wraz z nim może
zostać zainstalowany wirus. Istnieje duże prawdopodobieństwo zarażenia wirusem w
trakcie korzystania z pendrive'a, ponieważ jako nośnik wielokrotnego zapisu wędruje
wśród wielu komputerów, gromadząc także niechciane dane.
Aby obronić się przed
zagrożeniami, należy zabezpieczyć komunikację komputera z siecią, instalując
odpowiedni pakiet bezpieczeństwa. Pakiet powinien zawierać program antywirusowy, nie
dopuszczający do zainstalowania zainfekowanych plików na komputerze; zaporę
sieciową, czyli firewall, która kontroluje przepływ informacji pomiędzy siecią a
komputerem oraz antyspamową ochronę przed niechcianą korespondencją. Dodatkową
osłonę stanowi spyware, program niedopuszczający aplikacji szpiegujących do
komputera.
Oprócz instalowania programów zabezpieczających komputer, użytkownik
powinien również unikać korzystania z osobistych kont na komputerach nieznanych, np.
w kafejkach internetowych, a także bez potrzeby nie łączyć się z przypadkowymi,
publicznymi sieciami wi-fi. Nie ma bowiem pewności, kto kryje się po drugiej stronie
łącza - może to być pułapka zastawiona przez hakera, której posiadacz komputera jest
nieświadomy. Administrator sieci wi-fi posiada wgląd w historię połączeń, co znaczy,
że posiada dostęp do wszystkich haseł, z jakich korzystał klient.
PAP, arb